Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Oznacza to, że ustawa jest praktycznie gotowa do podpisu Prezydenta.

W myśl wprowadzonych zmian, zostaną ograniczone od 2011 roku przywileje podatkowe tzw. zakładów pracy chronionej (współczesne GETTA) oraz wydłuży się czas pracy osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności z 7 do 8 godzin (od 2012 roku). Ponadto trzy miesiące po ogłoszeniu noweli ustawy prawo do dofinansowania pensji stracą pracujący emeryci z orzeczonym lekkim i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. W ciągu 6-ciu miesięcy po ogłoszeniu tekstu ustawy zostanie zmniejszona kwota refundacji składek ubezpieczeniowych niepełnosprawnych. Osoby o umiarkowanym lub lekkim stopniu niepełnosprawności otrzymają z PFRON nie 100 proc., ale odpowiednio 60 proc. i 30 proc. kwoty składek ZUS. 

 

Niestety, nowela zalicza chorych na epilepsję do znacznego stopnia niepełnosprawności, co powoduje powstanie PATOLOGII i otwarcia FURTKI dla firm ochroniarskich. Co więcej wysokość dofinansowania do takich osób zwiększa się o 40 proc. Takie firmy jak IMPEL skorzystają na tym najbardziej – powstanie pewnie "nowy zawód": ochroniarz epileptyk (pewnie jeszcze z dopiskiem - mile widziane osoby ze schorzeniami psychicznymi). A my biedni idioci myśleliśmy, że organizacje działające na rzecz niepełnosprawnych działają na naszą korzyść (będą zapewne bardzo sowite premie dla działaczy społecznych od firm ochroniarskich, za wciskanie ludziom kitu i przeforsowanie tego małego zapisu).

 

Niestety, nowela zalicza chorych na epilepsję do znacznego stopnia niepełnosprawności, co powoduje powstanie PATOLOGII i otwarcia FURTKI dla firm ochroniarskich. Co więcej wysokość dofinansowania do takich osób zwiększa się o 40 proc.

 

Najbardziej dramatyczną zmianą ma być wydłużenie od 2012 roku czasu pracy osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności (wtedy też rosną dofinansowania na ich zatrudnianie) z 7 do 8 godzin. Co prawda, ten czas może być skrócony z powrotem przez lekarza, ale na wniosek niepełnosprawnego? A który niepełnosprawny się o to upomni.??? Gdyby była zasada, że to pracodawca chce wydłużenia czasu pracy z 7 do 8 godzin, to było by to lepsze zabezpieczenie.

 

AKTUALIZACJA (6 luty 2012)

 

Ponieważ uznano, że epilepsja (w stopniu min. umiarkowanym) to schorzenie specjalne, na które należy się dodatkowa refundacja, jest to bardzo łakomy kąsek dla pracodawców. A epilepsję, podobnie jak wiele innych schorzeń, można łatwo zasymulować.

A jak można wyłudzać orzeczenia na epilepsję?. Przedsmak tego co nas czeka opisał portal Onet.pl należący (jeszcze) do Grupy TVN.

Wyłudzanie orzeczenia na epilepsję

 

„(...)Można by stwierdzić, że Marek delikatnie koloryzuje rzeczywistość, ale to, co robi Antek, to już zwykłe oszustwo. - Komisję lekarską mam mniej więcej co dwa lata, to wtedy muszę przedstawić dokumenty, które poświadczają, że jestem niezdolny do pracy. Umawiam się więc z zaprzyjaźnionym neurologiem i ten wypisuje mi zaświadczenie. Mam padaczkę, ale ataku nie miałem od czasów dzieciństwa. Mój lekarz wypisuje, że ataki miewam regularnie – opowiada. I to działa. (...)" - Magdalena Genow, Jak "ściemniają" renciści?, Onet.pl z 24 stycznia 2012

 

Wystarczy mieć znajomego lekarza i już można jechać na lewym orzeczeniu na epi. Ale nawet nie mając takiego „dobrotliwego" lekarza można zasymulować epi. To skutek tego, że epilepsja epilepsji nie równa. Jak czytamy w notce PAP z 19 maja 2011 (Onet.pl)

 

„(...) jeden napad padaczkowy nie świadczy o występowaniu padaczki. Warunkiem postawienia rozpoznania jest powtarzalność napadów przy obecności zmian w zapisie elektroencefalograficznym – EEG. Trzeba jednak pamiętać, że prawidłowy wynik EEG nie wyklucza tej choroby" – wyjaśniła prof. Jędrzejczak. Dodała, że diagnozowanie padaczki jest bardzo trudne".

 

Poza tym „prof. Jędrzejczak - rozróżnia się ok. 40 form napadów padaczkowych. Mogą to być np. parosekundowe epizody „zagapiania się", napady nieświadomości, zaburzenia emocji, doznań czuciowych albo napady tzw. miokloniczne, tj. nagłe szarpnięcia kończyn (często mylone z tikami) (...)".

 

Diagnozowanie padaczki jest bardzo trudne i jest ich aż 40 różnych rodzajów napadów, które EEG może, ale nie musi wykryć. W takiej konfiguracji grzechem byłoby nie skorzystać z sytuacji, aby pozyskiwać orzeczenia na epi. Nie zdziwcie się zatem jak któregoś dnia zobaczycie postawnego ochroniarza, przypakowanego jak Rambo, który będzie miał ... orzeczenie o epilepsję.

 

Weźmy właściciela niniejszej strony PrawdziwiON – częste zaburzenia równowagi, niekontrolowane ruchy oczu czy nagłe i równie niekontrolowane ruchy ręki. Typowe objawy padaczki trwające z reguły 1-2 minuty. Czy to przeszkadza w życiu? Nie, jest to co najwyżej irytujące, ale nic poza tym i na takie coś miałoby być przyznawane dodatkowe wsparcie dla pracodawców??? To woła o pomstę do nieba.

 

Bez owijania w bawełnę można napisać, że nowe prawo refundacji do wynagrodzeń poniżyło i zrobiło idiotów z osób chorych na SM czy zanik mięsni, bo zabrało im nadzieję na lepsze życie. Zamiast tego nastał czas dla kombinatorów i cwanych pracodawców, którzy dla zysku będą mówić do pracowników – idź do lekarza i załatw sobie orzeczenie na chorobę specjalną, instrukcję symulacji chory znajdziesz w Internecie.

Pytanie też, jak muszą się czuć osoby rzeczywiście chore na epi, kiedy czytają jak cwaniaki załatwiają sobie orzeczenie na ich chorobę?. Pewnie burzy się w nich nie tylko krew.

UWAGA! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) ogłaszanych na stronie www.nie-pelnosprawni.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych jest całkowicie dozwolone i nie wymaga pisemnej zgody. Teksty powstały bez wyciągania publicznych pieniędzy i tym samym żerowania na niepełnosprawnych, chorych, ich rodzinach i przyjaciołach!