Joseph Maraachli ma 13 miesięcy i cierpi na nieuleczalną chorobę genetyczną, która powoduje jego powolne uśmiercanie. Dramat jest tym większy, że kanadyjski sąd nie zezwolił rodzicom zabrać dziecka do domu, aby mogło umrzeć wśród kochających go rodziców.

 

Niecałe 7 miesięcy temu Joseph trafił do szpitala w London Health Sciences Centre w kanadyjskiej prowincji Ontario. Ponieważ nie może samodzielnie oddychać został tam podłączony do respiratora. Jednak po pewnym czasie lekarze doszli do wniosku, że dziecko należy odłączyć od tego urządzenia, bo nie ma szans na wyzdrowienie.

 

// thepoliticalfish.com, 13 miesięczny Joseph Maraachli 
(dziecko Joseph Maraachli skazane na śmierć)

 

Matka chciała, aby wykonać u dziecka zabieg tracheotomii (zabieg otwarcia przedniej ściany tchawicy i wprowadzenie rurki do światła dróg oddechowych i tą drogą prowadzenie wentylacji płuc), aby mogła zabrać synka do domu. Sąd się na to nie zgodził. Jest to o tyle bulwersujące, że pierwsze dziecko państwa Maraachli (córka Zina) cierpiało na tą samą chorobę i wtedy lekarze wykonali taki zabieg – umożliwiło to zabranie dziewczynki do domu, gdzie zmarła w otoczeniu bliskich osób i kochających osób.


W przypadku Josepha było inaczej i 14 marca 2011 sąd nakazał odłączenie chłopca od respiratora, aby umarło w szpitalu. Jednak matka Josepha nie poddała się i tuż przed odłączeniem został on przetransportowany samolotem medycznym do SSM Cardinal Glennon Children's Medical Center w St. Louis w USA (stan Missouri). Było to możliwe dzięki pomocy dziesiątek ludzi oraz organizacji obrońców życia Priests for Life. Tam chłopiec zostanie poddany tracheotomii i być może leczony.


O całej sytuacji najmocniej wypowiedział się ksiądz Frank Pavone (pomagał zorganizować transport chłopca do USA), że lekarze nie chcieli leczyć chłopca, bo takiego życia jakie on ma, nie warto podtrzymywać. Kanadyjski szpital zaprzecza, aby padły takie słowa, ale kanadyjscy lekarze dalej stoją na stanowisku, że dalsze „leczenie” chłopca przedłuży jego ból i cierpienie.


Przykład Joseph dobitnie pokazuje, że nawet w bogatej Kanadzie ludzi niezdolnych do samodzielnej egzystencji traktuje się jak „COŚ” nic nie wartościowego, co można się pozbyć jak jakiś śmieci. Bulwersująca jest postawa sądu, który zamiast wspomóc taką cierpiąca rodzinę jeszcze ich zdeptał w ziemię mimo wcześniejszej tragedii i śmierci córki Ziny.


Pierwszy raz o dramacie chłopca wspomniano tu

Kanada: nieuleczalnie chore dziecko nie może umrzeć naturalnie w domu ale zostania zabite w szpitalu

Nie-pelnosprawni.pl

 

UWAGA! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) ogłaszanych na stronie 
www.nie-pelnosprawni.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych jest całkowicie dozwolone i nie wymaga pisemnej zgody. Teksty powstały bez wyciągania publicznych pieniędzy i tym samym żerowania na niepełnosprawnych, chorych, ich rodzinach i przyjaciołach!