Słowa Janusza Korwina Mikke o niepełnosprawnych wywołały spore negatywne emocje, ale słowa posła Marka Plury o innych niepełnosprawnych są jawną kpiną i poniżaniem. Wynika z nich, że niepełnosprawni to obiboki, którym nie chce się pracować. Ciekawe czy tak samo poseł myśli o opiekunach dzieci niepełnosprawnych?.


Na Śląsku zostały rozdane odznaczenia „Lodołamacze", które otrzymują firmy zatrudniające „niepełnosprawnych". Gościem tej uroczystości był poseł Marek Plura. Podczas gali poseł Plura powiedział, że „Łatwiej byłoby mi dzisiaj znaleźć pracodawcę gotowego do zatrudnienia niż osobę niepełnosprawną realnie gotową do pracy" (Lodołamacze 2012 wręczone za stworzenie szans niepełnosprawnym, Dziennik Zachodni z 19 września 2012)


Niepełnosprawni, a ci symulacji i obiboki, którym nie chcę pracować


Poseł Plura stwierdził, że łatwiej byłoby mu znaleźć firmę, która chce zatrudnić niepełnosprawnego, niż niepełnosprawnego, który chciałby w takiej firmie pracować. Jak można interpretować taką wypowiedź posła? Odpowiedź niejako nasuwa się sama, że niepełnosprawni to symulacji, obiboki i w ogóle najgorsze elementy, którym nie chce się pracować, bo wolą żyć z głodowych rent i klepać biedę.

 

Łatwiej byłoby mi dzisiaj znaleźć pracodawcę gotowego do zatrudnienia niż osobę niepełnosprawną realnie gotową do pracy - złota myśl posła Marka Plury

 

Owszem, są niepełnosprawni, którym taki styl odpowiada, wolą robić za słupa w firmach, brać pieniądze za nic i oszukiwać, że pracują. Problem ten był już opisany i takich niepełnosprawnych należy piętnować (Niepełnosprawni wolą być słupami niż pracować, nie-pelnosprawni.pl z 24 sierpnia 2012). Są jednak też tacy niepełnosprawni, którzy chcą pracować, ale z różnych względów m.in. zdrowotnych czy organizacyjnych, nie są wstanie podjąć pracy.

 

Słowa posła Plury o zatrudnianiu niepełnosprawnych są niedorzeczne. Większość ofert zatrudnienia skierowana rzekomo do niepełnosprawnych, dotyczy pracy dla osób posiadających zdrowie i sprawność fizyczną, ale które legitymują się orzeczeniem o niepełnosprawności. Tymczasem osoba posiadająca orzeczenie o niepełnosprawności to nie to samo co niepełnosprawny – w zasadzie to jedna wielka przepaść.

 

Jeśli środowisko niepełnosprawnych w Polsce ma takich przedstawicieli jak poseł Plura, to tylko pogratulować i najlepiej usiąć i zacząć płakać. Ile z tych nagrodzonych firm tzw. Lodołamaczy zatrudnia takie osoby jak poseł – i nie chodzi o chorobę – ale o stan fizyczny, czyli niesamodzielnych? Pytanie jak zawsze retoryczne, bo odpowiedź jest raczej oczywista.

 

Słowa posła Plury bolą bardziej


Słowa Janusza Korwina Mikke o niepełnosprawnych bardzo niektórych zabolały, ale słowa Posła Plury jeszcze bardziej. Pan Plura jest chory na postępującą chorobę i choćby z tego względu należy mu się szacunek, ale poseł Plura tak nie powinien mówić o innych niepełnosprawnych, bo to jest niegodziwość i kpina. Sam też ma wiele na sumieniu - najpierw oszukał niepełnosprawnych i ich opiekunów mamiąc ich wizją poprawy ich bytu, a teraz jeszcze poniża.


Czy według posła Plury rodzice dzieci niepełnosprawnych, którzy muszą się opiekować swoimi dziećmi to też lenie i obiboki, bo jakby nie było "wolą żyć" za 520 zł świadczenia pielęgnacyjnego niż „pójść do uczciwej pracy" za 2000-3000 zł.


Posłowie to osoby dbające wyłącznie o własną kieszeń ... oczywiście dla „dobra Polski". Łatwiej byłoby znaleźć posła, który nie działa dla kasy, niż posła który nie oszukał swoich wyborców.