To straszne. – Zielonogórski szpital oddał mi ojca z taką odleżyna na kości ogonowej, że do środka można włożyć dłoń – mówi córka pana Stanisława. Zielonogórski szpital zaprzecza i zapewnia, że pacjent miał należytą opiekę i do lecznicy trafił z odleżynami. Sprawa trafi do prokuratury.