W tej historii happy endu nie będzie, choć wydaje się, że urzędnicy ZUS-u w niego wierzą. Głęboko upośledzona 21-latka z Gdyni straciła prawo do renty socjalnej. O cudownym uzdrowieniu mowy nie ma, ale rodzice Julii muszą kolejny raz udowodnić lekarzom, jak bardzo jest źle.