- Taksówkarz powiedział, żebym dla niepełnosprawnej córki zamówiła bagażówkę i odjechał z piskiem opon. Poczułyśmy się upokorzone. Moja córka nie jest bagażem! - denerwuje się pani Marzena. Korporacja taksówkowa zarzuty odpiera: - Osoby niepełnosprawne i ich wózki przewozimy samochodami typu kombi lub większymi osobówkami i tylko to mógł zasugerować kierowca.