Muszę tłumaczyć, że przecież osoby z niepełnosprawnościami mają te same prawa, co osoby zdrowe. Że przecież zdrowych nikt nie pyta, po co mają dzieci. Dla "normalnych rodzin" robi się programy, wspiera. Nas nie. Słyszałam też, że moja ciąża to większe ryzyko. A co, jeśli osoba zdrowa będzie miała wypadek i wyląduje na wózku? Głupio mi mówić, że jestem taką samą kobietą, jak inne - opowiada Magdalena Beszczyńska-Kamecka*, mama 9-letniego Ignasia.

 

 
 

Początek strony