Renata zaczęła jeździć na wózku inwalidzkim w wieku dziewięciu lat. Cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Z książki medycznej podsuniętej przez pielęgniarkę, dowiedziała się, że żyć będzie jedynie do 14. roku życia. Dziś ma 40 lat. Mówi, że niepełnosprawność odebrała jej wolność, ale nie kobiecość.