Ostatnio poznaliśmy sparaliżowanego chłopaka z Zabrza. Pani z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie spytała nas czy jakiejś niespodzianki nie moglibyśmy dla niego zrobić, bo tylko leży w domu i patrzy w sufit. Teraz uczy się siadać. Wpadliśmy więc na pomysł: może chciałby zobaczyć z nami mecz Górnika? Bardzo się ucieszył.