Alain Cocq, 58-letni Francuz z Dijon, przykuty do łóżka od 35 lat z powodu nieuleczalnej choroby i pragnący od lat umrzeć, we wtorek w Bernie w Szwajcarii popełnił samobójstwo wspomagane. Przed śmiercią oskarżył francuskich polityków o "brak odwagi".