Wiele matek i ojców niepełnosprawnych i ciężko chorych dzieci, którym poświęcili całe swoje życie, po ich śmierci przeżywa podwójny dramat. Nie tylko stracili swoje ukochane dzieci, ale także… ŚRODKI DO ŻYCIA. Do tej pory żyli z zasiłków i rent socjalnych, ale po śmierci dzieci zostaje im tylko… bezrobocie. Izabela Rypińska jesienią ubiegłego roku, po 25 latach opieki nad ciężko chorym synem, pożegnała syna na cmentarzu, a kolejnego dnia obudziła się w zupełnie nowej i przerażającej rzeczywistości.