Do naszej redakcji odezwała się bełchatowianka, która zwróciła uwagę na wyjątkowo bulwersującą sytuację do jakiej doszło podczas głosowania w wyborach prezydenckich. 28 czerwca podczas I tury wyborów, syn kobiety poruszający się na elektrycznym wózku inwalidzkim nie miał jak wjechać do lokalu wyborczego!