– Nie dojedzie do nas ani straż, ani karetka. Przez panią Elżbietę i jej płot nie wyjeżdżamy wózkami poza swoje podwórko – rozpaczają Zofia (62l.) i Stanisław (64l.) Kulkowie ze wsi Sanka pod Krakowem (woj. małopolskie). Niepełnosprawne małżeństwo oraz mieszkańcy czterech posesji od pół roku nie mają drogi dojazdowej do domów. Tak urządziła ludzi ich sąsiadka Elżbieta B.