- Tyle lat walczyłam o Dominika, o to by wyszedł z pampersów i mógł stawić o własnych siłach choć jeden krok. Każdy grosz oddaję na jego leczenie i nie mam na czynsz za mieszkanie - rozpacza Krystyna Szatko (62 l.)z Tarnowa (woj. małopolskie). Kobieta wraz z mężem Stanisławem (69 l.) opiekuje się 31-letnim synem, który od urodzenia cierpi na niedowład, porażenie mózgowe i wadę serca.