Kasia dała ogłoszenie w internecie, że szuka kogoś, kto wyszedłby z nią na spacer. Krótko napisała, że jeździ na wózku, nie wdając się w szczegóły swojej choroby. Było jej obojętne, kto się zgłosi. Na jej prośbę odpowiedział Sławek. - Zupełnie nie był w moim typie - wspomina. To spotkanie stało się jednak początkiem pięknej miłości.