Miał naprawić urządzenie mielące węglowy miał. Jednak w wyniku koszmarnego wypadku stracił nogę. - Gdybym sam nie wyrwał stopy, zmieliłoby mnie całego – przyznaje "Interwencji" 34-latek. Sąd uznał winę bezpośredniego przełożonego mężczyzny. Trwa trudna walka o odszkodowanie.