W poniedziałek, 7 września niepełnosprawne dzieci pana Jacka nie zostały zabrane do oddalonej o kilkanaście kilometrów szkoły. Kierowca zorganizowanego przez gminę autobusu twierdził, że dzieci powinny mieć na sobie maseczki. Zdaniem Pana Jacka jest to odwet za złożone wcześniej do gminy oświadczenie.