Samochód wpadł w poślizg, przekoziołkował i uderzył w skarpę. Z czterech podróżujących osób jedna zginęła, on stracił czucie w nogach. Od wypadku minęło 21 lat. Marcin Balcerowski wciąż jest koszykarzem, tyle że na wózku. Ale już jego syn, Aleksander, został najmłodszym graczem niedawnych mistrzostw świata. I ma szansę zostać kolejnym, po Marcinie Gortacie, Polakiem w NBA.