Pan Mariusz ma 40 lat i cierpi na czterokończynowe porażenie mózgowe. Z uwagi na tę chorobę, edukację musiał zakończyć na szkole podstawowej. Odnalazł się w handlu. Prowadzi mały warzywniak przy ulicy Boenigka. Niestety, klientów ma jak na lekarstwo, dlatego jest zmartwiony swoją przyszłością. Mimo to nie poddaje się, bo chce żyć z pracy własnych rąk.