Przed nimi siedem dni żeglowania. - To nie jest rejs turystyczny. Poprzez udział we wszystkich pracach na pokładzie osoby z dysfunkcją wzroku nabierają wiary w siebie, udowadniają sobie, że świat jest dla nich otwarty i mogą robić wszystko - mówi Robert Krzemiński, prezes Fundacji „Zobaczyc Morze” im. Tomka Opoki.