Poruszająca się na wózku poznanianka 25 minut tkwiła na podjeździe, nie mogąc wyjechać z domu, ani do niego wrócić, bo zastawił go kierowca Pogotowia Technicznego z miejskim herbem. - Gdy w końcu się odnalazł, jeszcze się obruszył - relacjonuje kobieta.