Gdy Barbara Chmura pojechała ze swoim trzymiesięcznym synem na wizytę do szpitala w Prokocimiu, usłyszała od badającego go lekarza słowa: „to dziecko nie będzie widziało, nie będzie słyszało, nie będzie mówiło, dożyje tylko do jakiegoś czasu i umrze; trupa pani mi przywiozła”.