Urzędnik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z Zabrza (woj. śląskie) uśmiercił 65-letnią mieszkankę Gliwic. Kobieta dowiedziała się o swojej śmierci w banku, gdzie chciała dopełnić formalności związanych z wyjazdem zagranicznym. Niewiele brakowało, a straciłaby swoją emeryturę, która została wysłana na jej konto.