Przez kilka lat dzieci z placówki opiekuńczo-wychowawczej nr 2 przy ul. Słowackiego w Opatowie (woj. świętokrzyskie) żyły w ciągłym strachu. Jeden z wychowawców zamienił ich życie w piekło. Bił, poniżał, znęcał się nad nimi. Doprowadził do sytuacji, w której dzieci z niepełnosprawnościami umysłowymi, ruchowymi, jak i te, które wymagają stosowania specjalistycznych terapii, bały się nawet na niego spojrzeć.