Monika Wawrzyńczak jako 2,5-letnie dziecko została brutalnie pobita przez ojca. Dziś ma 17 lat, porusza się na wózku inwalidzkim i zmaga się z problemami neurologicznymi. Wkrótce osiągnie pełnoletniość i będzie musiała opuścić zakład opiekuńczo-leczniczy. Na szczęście na jej drodze stanęli wyjątkowi ludzie.