Rzeczpospolita pisze [*], że pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska zorganizowała konferencję nt. możliwości brania ślubu przez osoby z chorobą psychiczną lub niedorozwojem umysłowym.


W myśl artykułu 12 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego osoby dotknięte chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym nie mogą zawszeć małżeństwa. Problem w tym, kto i jak miałby stwierdzać, że dana osoba jest na tyle chora umysłowo, aby nie móc zawrzeć aktu małżeństwa.


Gazeta pisze, że psychiatrzy, w szczególności prof. Janusz Heitzman, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, wskazywali, że pojęcia choroby psychicznej są wobec postępu nauki anachroniczne


Najbardziej dobitnym przykładem anachronizmu przepisów i podejścia do sprawy jest pani Katarzyna, która nie chodzi, ma niewyraźną mowę, ale jest bardzo inteligenta i ma skończone studia ekonomiczne. Mimo to, urzędnik stanu cywilnego odmówił kobiecie możliwości zawarcia aktu małżeństwa a sprawa wylądowała w sądzie, który musi ocenić czy pani Kasia jest sprawa umysłowo i może wziąć ślub.


[*] Małżeństwo nie dla wszystkich, Rzeczpospolita z 9 czerwca 2011

 

nie-pelnosprawni.pl, Prezes INTEGRACJI „Znam Kasię”... ale pomoże jej inna organizacja (podczas konferencji zorganziowanej przez panią Radziwszewską, prezes Integracji oczywiście jak to bywa zawsze zgrywał wielce zatroskanego o niesprawiedliwe przepisy - pewnie tak samo współczuł jak upadlanym pracownikom Impela, czyli tam gdzie sprawuje kontrolę (tym zdrowym, a nie na krótszą nogę)).