Zrezygnowałeś z pracy aby opiekować się niepełnosprawną babcią, dziadkiem czy rodzicem i z tego tytułu pobierasz świadczenie pielęgnacyjne?. Masz pecha, bo w 2012 roku zapewne jest stracisz. Rząd uznał, że jesteś złodziejem okradającym budżet państwa. Taki wniosek płynie z przygotowywanej nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, który jest właśnie na etapie konsultacji.

 

Rząd planuje podnieść wysokość świadczenia pielęgnacyjnego z 520 zł do 620 zł, uzależni przyznanie nowego typu zasiłku od dochodu członka rodziny niepełnosprawnego, a niektórym świadczenie w ogóle zabierze. Proponowane zmiany mają wejść w życie 1 kwietnia 2012 roku. Takie rewelacje przynosi Rzeczpospolita [*].


Konsultowana nowelizacja ustawy o świadczeniach rodzinnych zakłada, że świadczenie pielęgnacyjne dostanie wyłącznie niepracujący rodzice i osoby, które wystąpiły o przysposobienie dziecka, oraz spokrewnieni z dzieckiem członkowie rodzin zastępczych. Inni opiekunowie niepełnosprawnych, na których ciąży obowiązek alimentacyjny i którzy zrezygnują z pracy, dostaną 520 zł specjalnego zasiłku opiekuńczego. Jego to ostatnie świadczenie zostanie uzależnione od dochodu na członka rodziny opiekuna i podopiecznego. Jeśli owy dochód przekroczy 583 zł, opiekun nie ma co liczyć na nie nowy zasiłek pielęgnacyjny.


Będą niejako dwa rodzaje świadczeń, ale tylko na dzieci:

- Świadczenie pielęgnacyjne - 620 zł dostaną rodzice i osoby, które wystąpiły o przysposobienie dziecka, oraz spokrewnieni z dzieckiem członkowie rodzin zastępczych,

- Nowy zasiłek pielęgnacyjny - 520 zł a nie 620 zł dostaną inni opiekunowie niepełnosprawnych, na których ciąży obowiązek alimentacyjny i którzy zrezygnują z pracy, ale pod warunkiem, że dochód na członka rodziny opiekuna i podopiecznego nie przekroczy 583 zł.


Proponowane zmiany mają ukrócić proceder wyłudzania świadczenia pielęgnacyjnego. Problem ten pojawił się w 2010 roku kiedy zniesiono warunek przyznania świadczenia pielęgnacyjnego od dochodu w rodzinie. Wtedy to lawina opiekunów chcących opiekować się niepełnosprawnymi wystąpiła o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego.


Proceder jest prosty. Osoba bez pracy wyszukuje sobie niepełnosprawnego do opieki, po czym pobiera na niego świadczenie. Zasada jest jednak taka, aby zarobić ale nie narobić się, co oznacza, że bezrobotni jak najbardziej chcą się opiekować niepełnosprawnym, ale nie takim, którego trzeba myć, karmić ubierać.


Nowe zmiany spowodują, że pomoc finansowa trafi, tam gdzie jest rzeczywiście potrzebna (według nowelizacji). Na nowych propozycjach w latach 2013-2014 rząd PO-PSL planuje zaoszczędzić ok. 600 mln zł.


W najgorszej sytuacji są osoby, które zrezygnowały z pracy, aby opiekować się niepełnosprawnym dziadkiem czy rodzicem. Po prostu stracą świadczenie pielęgnacyjne, ale przez pół roku będą w zamian to dostawać specjalny zasiłek, który pozwoli im opiekować się niepełnosprawny i w międzyczasie poszukać sobie nowej pracy. Pierwotnie zakłada się, że nowe przepisy wejdą w życiue 1 kwietnia 2012 roku (czy raczej obecne przepisy stracą moc tego dnia), więc świadczenie pielęgnacyjne takie osoby stracą 1 października.

 

Ochrona praw nabytych, nie ma mowy o czymś takim


Ale ludzie zapewne pomyślą tak. Przecież są prawa nabyte, skoro państwo dało mi świadczenie a ja zrezygnowałem z pracy ... to zostałem po prostu oszukany. Tu jest dobra i zła wiadomość.


Mecenas Ryszard Piotrowski, znany konstytucjonalista często wypowiadający się w mediach, twierdzi na łamach Rzeczpospolitej, że „ochrona praw nabytych nie ma charakteru bezwzględnego. Uzasadnieniem dla ingerencji w takie prawa może być stan budżetu” (czyli można zabierać), ale jednocześnie dodaje, że Konstytucja nakłada na państwo obowiązek szczególnego dbania o niepełnosprawnych, nie uzależnia przyznania pomocy zdrowotnej od dochodu, co oznacza, że proponowane zmiany mogą być niekonstytucyjne.

 

Zmiany legislacyjne można śledzić na stronie resortu pracy [LINK]


Tak mniej więcej wygląda pomoc oferowana chorym i niepełnosprawnym przez tandem PO-PSL. Ten rząd już kilka razy pomógł nam na przestrzeni ostatnich kilku lat:


- upodlił niepełnosprawnych w związku z ulgą rehabilitacyjną i absurdalnymi wymogami dokumentowania wydatków,

-obciął pomoc na zakup sprzętu rehabilitacyjnego i ortopedycznego,

-wydłużył czas pracy niepełnosprawnym,

-zafundował horror z refundacją leków – stać ciebie na leki to żyjesz, nie stać to zdychasz (tak chorzy ludzie pisali po forach w wersji „łagodnej”).

 

[*]Katarzyna Wójcik-Adamska, Mniej osób dostanie świadczenie pielęgnacyjne, Rzeczpospolita, 24 stycznia 2012, s.C5