Opieka nad osobami niesamodzielnymi w Polsce13 lutego 2012 godz. 11:00-15:00 w Sali Kolumnowej Sejmu odbędzie się konferencja "Opieka nad osobami niesamodzielnymi w Polsce - potrzeba zmian", przygotowana przez senacką Komisję Rodziny i Polityki Społecznej, na której zostaną przedstawione założenia do ustawy o czeku opiekuńczym. Współautorem ustawy jest senator PO Mieczysław Augustyn.


Ustawa o czeku na usługi opiekuńcze jest kierowana do osób niesamodzielnym - ciężko i przewlekle chorych, leżących lub opiekunów takich osób. Za taki czek osoby niesamodzielne będą mogły kupić sobie opiekę pielęgniarza w przypadku, jeśli nikt z rodziny nie jest wstanie się nimi zaopiekować. Drugą grupą odbiorców są te osoby, które musiały zrezygnować z pracy po to, aby zająć się najbliższymi niesamodzielnymi, im państwo opłaci składki na ubezpieczenie społeczne, ale również opiekunowi będzie też przysługiwać - do pewnej kwoty - częściowy zwrot kosztów opieki (m.in. zakupu środków pielęgnacyjnych takich jak np. pieluchomajtki.


Forma wsparcia jest uzależniona od stopnia niesamodzielności - będą to usługi w domu osoby niesamodzielnej, w domu dziennego pobytu lub - przy najcięższym stopniu niesamodzielności - ośrodku pobytu całodobowego. Senator Augustyn powiedział, że wstępne wyliczenia pokazywały, że to może być - dla najmniej niesamodzielnych - kwota w granicach 800 złotych, a dla najciężej niesprawnych około 1200 złotych miesięcznie.




 

W ramach przygotowywanej ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym mają zostać wprowadzone 3 stopnie orzekania o niesamodzielności:


Stopień I – to osoby całkowicie niezdolne do samodzielnego życia i wymagające stałej i całodobowej opieki

Stopień II – to osoby wymagające opieki przez większość dnia

Stopień III – to osoby potrzebujące opieki doraźnie


Patrz też Warszawa: „czek na starość” od 2012 roku?, nie-pelnosprawni.pl 19 maja 2011




 

Cały system wsparcia będzie wdrażany stopniowo i w pierwszej kolejności objąłby osoby najmniej samodzielne (leżące, niechodzące) i to już od 2013 roku. Jednak tak naprawdę nie wiadomo ile w Polsce jest niesamodzielnych osób (pada liczba 800 tysięcy na dziś) dlatego aby to zweryfikować, powstanie system orzekania o stopniu niesamodzielności, i dopiero wówczas będzie można starać się o pomoc.


Tego typu rozwiązanie jest bardzo potrzebne, bo w Polsce nie ma systemu, który stwarzałby warunki do godnego życia osobom leżącym. Dopóki są rodzice, którzy chcą i są zdolni do opiekowania się, to nie ma problemu. A co w przypadku, kiedy rodziców nie ma lub nie ma innych opiekunów?.


Kwoty zaprezentowane w ustawie 800-1200 zł są o tyle śmieszne, że zupełnie nie przystają do rzeczywistości. 1200 zł dostałby opiekun, który musiałby taką osobę niesamodzielną nakarmić, w nocy przewrócić, umyć, ubrać i dosłownie wszystko koło niej zrobić, a 800 zł dostałby opiekun, który dwa razy w tygodniu wyskoczy po zakupy. Za 2400 zł będzie trudno znaleźć osobę do 24h opieki, a co dopiero za 1200 zł.


Inną kwestią jest to, jak PO-PSL traktuje opiekunów dzieci niepełnosprawnych, gdzie rządowi trudno uznać ich opiekę jako pracę i dać im 1500 zł na dzisiaj, czyli najniższą krajową brutto. Poza tym od kwietnia 2012 roku rząd chce zabrać świadczenie pielęgnacyjne tym, co opiekują się rodzicami... i nagle władza z własnej woli rzuci 1200 zł choć danie 520 zł to mega problem?.


Cały pomysł jest dobry, bardzo dobry, a nawet genialny, tylko co z niego wyjdzie?. Kolejne przepisy funkcjonujące tylko na papierze i w wyobraźni, które z resztą miały obowiązywać od tego roku, a nie od 2013 roku. Najpierw należałoby przeprowadzić weryfikację wszystkich orzeczeń bez wyjątku, bo podawanie że według statystyk GUS w Polsce żyje 5,5 mln osób niepełnosprawnych jest po prostu kompletną bzdurą powielaną przez wszystkich bez jakiegokolwiek zastanowienia się. Wtedy od razu znajdą się pieniądze. To, że ludzie wyłudzają i kradną na lewe orzeczenia nie jest jakąś tajemnicą. Ostatnio opisał to portal Onet.pl (z grypy TVN), bo podobno na stronie nie-pelnosprawni.pl wszystkich przedstawia się jak złodziei i oszustów:

 

za Onet.pl

(...)

 

Jak zbajerować komisję lekarską?


Marek, owszem, jest poważnie chory (wada serca i cukrzyca), ale to zbyt mało, żeby dostać rentę. Chyba że ma się na to sposób. – W wieczór przed komisją lekarską idę na miasto się upić, dzięki temu następnego dnia szybciej bije mi serce. Im gorzej będę wyglądać, tym lepiej. Sińce pod oczami z niewyspania, nieumyte włosy i blada cera robią swoje. Do tego jeszcze jakieś ciuchy z lumpeksu i który lekarz stwierdzi, że taka sierota jest zdolna do pracy? – pyta retorycznie student marketingu. (...)


lub to

 

(...)


Można by stwierdzić, że Marek delikatnie koloryzuje rzeczywistość, ale to, co robi Antek, to już zwykłe oszustwo. - Komisję lekarską mam mniej więcej co dwa lata, to wtedy muszę przedstawić dokumenty, które poświadczają, że jestem niezdolny do pracy. Umawiam się więc z zaprzyjaźnionym neurologiem i ten wypisuje mi zaświadczenie. Mam padaczkę, ale ataku nie miałem od czasów dzieciństwa. Mój lekarz wypisuje, że ataki miewam regularnie – opowiada. I to działa. (...)


// ONET.pl, Jak "ściemniają" renciści?, 24 styczeń 2012

 

Czy ustawa o czeku opiekuńczym ma mechanizmy, które uniemożliwiają wyłudzenia?, bo jeśli nie, to dramat osób chorych, niepełnosprawnych i niesamodzielnych jeszcze bardziej się pogłębi, choć na pierwszy rzut oka wydaję się, że przecież gorzej być nie może. Otóż może i należy o tym pamiętać.


Na razie debata na tym rozwiązaniem odbędzie się 13 lutego 2012 o godz. 11.00 i będzie to pierwszy test dla omawianych rozwiązań. W konferencji wezmą udział Minister Zdrowia oraz Minister Pracy i Polityki Społecznej, eksperci, członkowie Grupy Roboczej ds. Projektu Ustawy o Ubezpieczeniu od Ryzyka Niesamodzielności, przedstawiciele rządu i władz samorządowych oraz organizacji pozarządowych i środowisk skupionych w Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym". Udział w niej zapowiedzieli m.in. minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.