Ulga rehabilitacyjna w obecnym kształcie to przestarzałe rozwiązanie, które nie daje zadowalających rezultatów, pozwala odliczyć tylko wymienione wydatki, z których część określono sformułowaniami pozbawionymi legalnej definicji, a ponadto przepisy dotyczące tej ulgi nastarczają problemów tak podatnikom, jak i organom skarbowym – stwierdza poseł Bartosz Józwiak z partii Kukiz'15.

 

Trudno się nie zgodzić z panem posłem. Ulga jest potrzebna, ale w wielu przypadkach jest niejasna i odstaje od rzeczywistości. Przykładem może być odliczenie komputera – nie wiadomo kto może go odliczyć. Jedynym sposobem uzyskania odpowiedzi jest poproszenie Urzędu Skarbowego o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej, ale to kosztuje.

 

Innym przykładem jest wręcz absurdalny warunek posiadania danych osobowych osoby, której zapłaciliśmy, aby nam pomogła w wykonaniu jakiejś czynności. Jeśli niewidomy wynajmie sobie osobę, która na jeden dzień będzie jego przewodnikiem i takiej osobie zapłaci, to aby móc odliczyć taki wydatek w uldze rehabilitacyjnej musi mieć pełne dane swojego przewodnika tj. musi w jakiś sposób udowodnić, że zapłacić przewodnikowi.

 

Pytanie pana posła do ministerstwa finansów o zmiany w przepisach podatkowych dotyczących ulgi rehabilitacyjnej jest dobrym początkiem na zainicjowanie debat nad przyszłym kształtem jej ulgi.

 

Poniżej zamieszczono interpelacje posła Bartosza Jóźwiaka i odpowiedź z Ministerstwa Finansów (uwaga: tekst jest długi i komplikowany).

 

Interpelacja nr 2415 do ministra finansów w sprawie konieczności zmian przepisów dotyczących ulgi rehabilitacyjnej

 

Szanowny Panie Ministrze!
Jedną z form wspierania osób niepełnosprawnych jest możliwość dokonywania odliczeń od dochodu w ramach tzw. ulgi rehabilitacyjnej. Nikt nie kwestionuje konieczności wspierania również poprzez preferencje podatkowe osób dotkniętych niepełnosprawnością, jednak funkcjonująca od wielu lat w niemal niezmienionej postaci ulga rehabilitacyjna jest narzędziem anachronicznym, a jej funkcjonowanie nie daje zadowalających rezultatów. Przede wszystkim odliczeniu podlegają tylko enumeratywnie wymienione wydatki, z których część określono sformułowaniami pozbawionymi legalnej definicji, tak w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, jak i poprzez odesłania do innych aktów prawnych. Wątpliwości budzi na przykład co jest "lekiem" w rozumieniu ustawy oraz jakie dokładnie procedury medyczne stanowią "zabieg leczniczo-rehabilitacyjny".

 

Przepisy dotyczące ulgi rehabilitacyjnej są przy tym bardzo skomplikowane, dość wspomnieć, że wydana na ich temat broszura Ministerstwa Finansów liczy blisko 20 stron a zawiera jedynie podstawowe informacje. Obecny kształt ulgi rehabilitacyjnej nastarcza problemów tak podatnikom, jak i organom skarbowym, które zmuszone są dokonywać poprawności rozliczeń mając do dyspozycji nieprecyzyjne przepisy.

 

Warto także wspomnieć, że klucz według którego ustawodawca dopuścił odliczanie pewnych wydatków a nie dał prawa odliczania innych trudno często w racjonalny sposób wyjaśnić. Nie wiadomo na przykład jakie jest ratio legis możliwości odliczania kosztów dojazdu na zabiegi rehabilitacyjne własnym samochodem podczas gdy korzystanie w tym celu z pojazdu użyczonego przez członka rodziny nie daje prawa do odliczenia. W związku z powyższym pragnę skierować do Pana Ministra następujące pytanie:


1. Czy Pan Minister ma świadomość opisanego stanu rzeczy i czy rozważa zainicjowanie prac nad nowelizacją przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w zakresie ulgi rehabilitacyjnej?
2. Czy Pan Minister byłby gotów zaproponować zastąpienie obecnego skomplikowanego stanu prawnego modelem, w którym w zależności od stopnia niepełnosprawności na wzór ulgi prorodzinnej odliczeniu podlegałaby konkretna kwota? Takie zmiany uprościłyby system podatkowy a jednocześnie przy odpowiednim skalkulowaniu dopuszczalnej kwoty do odliczenia nie spowodowałyby dodatkowych obciążeń dla budżetu państwa?


Z poważaniem
Bartosz Józwiak
Poseł na Sejm RP
8 kwietnia 2016 r.

 

Odpowiadając na interpelację nr 2415 złożoną przez Pana Posła Bartosza Jóźwiaka w sprawie zmiany przepisów dotyczących ulgi rehabilitacyjnej, uprzejmie informuję.


Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483), w art. 84, nakłada na każdego obowiązek ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie.
Zgodnie zatem z zasadą powszechności opodatkowania, wyrażoną w art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2012 r., poz. 361, z późn. zm.), zwanej dalej „ustawą PIT”, opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody, z wyjątkiem dochodów enumeratywnie wymienionych przez ustawodawcę, jako zwolnione od podatku, bądź dochodów, od których Minister Finansów w oparciu o przepisy ustawy Ordynacja podatkowa zaniechał poboru podatku w drodze rozporządzenia.
Stąd też ulgi podatkowe stanowią istotne odstępstwo od zasady sprawiedliwości podatkowej (powszechności i równości opodatkowania) i ustawodawca wprowadza je do systemu podatkowego jedynie w sytuacji wystąpienia szczególnej potrzeby wsparcia pożądanych społecznie celów.


Cel taki niewątpliwie realizuje tzw. ulga rehabilitacyjna, uregulowana w art. 26 ust. 1 pkt 6, ust. 7-7g oraz ust. 13a ustawy PIT, skierowana do podatników z orzeczoną niepełnosprawnością, którzy z uwagi na swoją niepełnosprawność i związane z tym ograniczone możliwości zarobkowania są podatnikami szczególnie potrzebującymi pomocy państwa.


W myśl art. 26 ust. 1 pkt 6 ustawy PIT podatnik, będący osobą niepełnosprawną lub podatnik, na którego utrzymaniu są osoby niepełnosprawne, ma prawo odliczyć od dochodu kwoty wydatków poniesionych w roku podatkowym na cele rehabilitacyjne oraz wydatków związanych z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych.
Katalog wydatków poniesionych na cele rehabilitacyjne oraz wydatków związanych z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych określony został w ust. 7a art. 26 ustawy PIT.


Wśród nich ustawodawca wymienił m.in:
w pkt 12 wydatki poniesione na leki - w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy faktycznie poniesionymi wydatkami w danym miesiącu a kwotą 100 zł, jeśli lekarz specjalista stwierdzi, że osoba niepełnosprawna powinna stosować określone leki (stale lub czasowo);
w pkt 13 wydatki poniesione na odpłatny, konieczny przewóz na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne:
a. osoby niepełnosprawnej - karetką transportu sanitarnego,
b. osoby niepełnosprawnej, zaliczonej do I lub II grupy inwalidztwa, oraz dzieci niepełnosprawnych do lat 16 - również innymi środkami transportu niż wymienione w lit.a;
w pkt 14 wydatki poniesione na używanie samochodu osobowego, stanowiącego własność (współwłasność) osoby niepełnosprawnej zaliczonej do I lub II grupy inwalidztwa lub podatnika mającego na utrzymaniu osobę niepełnosprawną zaliczoną do I lub II grupy inwalidztwa albo dzieci niepełnosprawne, które nie ukończyły 16 roku życia, dla potrzeb związanych z koniecznym przewozem na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne - w wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 2 280 zł.


Odnosząc się do uwag zawartych w interpelacji, dotyczących trudności z interpretacją pojęcia „leki” lub „zabieg leczniczo-rehabilitacyjny”, pragnę wyjaśnić, iż fakt że ustawa PIT nie zawiera takich definicji nie oznacza, że można je rozumieć w sposób dowolny. Przykładowo definicja leku znajduje się w ustawie z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271, z późn. zm.). Dodatkowo należy zauważyć, iż ustawodawca prawo do odliczania wydatków na leki uzależnił od faktu stwierdzenia przez lekarza specjalistę, że osoba niepełnosprawna powinna stosować określone leki (stale lub czasowo). Zatem to lekarz jako osoba kompetentna wskazuje podatnikowi jakie leki powinien stosować i wydatki na takie leki podlegają odliczeniu.


Natomiast w przypadku odliczenia związanego z odbywaniem zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych, właśnie z uwagi na brak legalnej definicji tego pojęcia wprowadzono do ustawy PIT obowiązek przedłożenia przez podatnika dokumentu potwierdzającego zlecenie i odbycie niezbędnych zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych (art. 26 ust. 7c pkt 3 ustawy PIT). Dokument ten stanowi potwierdzenie przez lekarza, czyli podmiot posiadający odpowiednie w tej kwestii kwalifikacje, charakteru odbytych zabiegów, tj. że są to zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne niezbędne w rehabilitacji osoby niepełnosprawnej. Warto także zauważyć, że wykaz świadczeń gwarantowanych z zakresu rehabilitacji leczniczej zawiera załącznik nr 1 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu rehabilitacji leczniczej (Dz. U. z 2013 r. poz. 1522).


W świetle powyższego, należy stwierdzić, że obowiązujące przepisy ustawy PIT zawierają regulacje, które odciążają organy podatkowe oraz samych podatników od dokonywania kwalifikacji określonych zabiegów czy produktów odpowiednio do zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych czy leków. Decydujące znaczenie w tym przypadku ma bowiem dokument sporządzony przez lekarza zlecającego odbycie określonego zabiegu leczniczo-rehabilitacyjnego czy przyjmowanie określonego leku stale lub czasowo.


Odnosząc się natomiast do zarzutu braku możliwości odliczenia kosztów dojazdu na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne pojazdem użyczonym przez członka rodziny należy wskazać, że przepisy ustawy PIT dają możliwość odliczenia w ramach ulgi rehabilitacyjnej wydatków poniesionych na przewóz na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne samochodem osobowym stanowiącym własność osoby trzeciej, na mocy przywołanego art. 26 ust. 7a pkt 13 lit. b ustawy PIT. Co ważne przedmiotowe odliczenie nie jest limitowane (w przeciwieństwie do odliczenia z pkt 14, dotyczącego używania własnego samochodu osobowego), a zatem podatnik może odliczyć od dochodu przed opodatkowaniem całość poniesionych w roku podatkowym wydatków na ten cel. Przy czym jednym z warunków dokonania tego odliczenia jest prawidłowe udokumentowanie wysokości poniesionych wydatków (np. w formie rachunków, faktur czy umów), co wynika z art. 26 ust. 7c ustawy PIT.


Odrębną kwestią jest natomiast ewentualna zmiana obowiązujących przepisów regulujących katalog wydatków możliwych do odliczenia w zakresie ulgi rehabilitacyjnej (art. 26 ust. 7a ustawy PIT). Faktem jest, że katalog ten, opracowany w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zabezpieczenia społecznego (właściwym w sprawach ochrony i pomocy osobom niepełnosprawnym) w zasadzie nie uległ zmianie od początku funkcjonowania ulgi rehabilitacyjnej (czyli od 1992 r.). Jednakże brak zmian w tym zakresie wynika przede wszystkim z uniwersalności tego katalogu, pozwalającego na odliczanie różnorodnych wydatków, które mieszczą się w ogólnej, ustawowej definicji wydatków na cele rehabilitacyjne oraz wydatków związanych z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych osobom niepełnosprawnym bez względu na rodzaj ich niepełnosprawności. Takie rozwiązanie jest nie tylko korzystne, ale również konieczne. W ocenie resortu finansów, obowiązujący katalog wydatków rehabilitacyjnych ma bardzo szeroki zakres i nie wymaga zmian, tym bardziej, że do Ministerstwa Finansów nie docierają sygnały od instytucji odpowiedzialnych za ochronę interesów osób niepełnosprawnych o takiej potrzebie.
Odnosząc się natomiast do propozycji zastąpienia obowiązujących przepisów uprawniających do odliczania od podstawy opodatkowania wydatków faktycznie poniesionych na rehabilitację osoby niepełnosprawnej możliwością odliczania konkretnej kwoty przez osoby niepełnosprawne na wzór obowiązującej ulgi na dzieci pragnę poinformować, że w Ministerstwie Finansów nie jest rozważana taka koncepcja ulgi rehabilitacyjnej.


Proponowane rozwiązanie niewątpliwie uprościłoby system, ale należy mieć na uwadze przede wszystkim cel jakiemu ma służyć ulga rehabilitacyjna, tj. wspieranie osób niepełnosprawnych w ich dążeniu do usamodzielnienia i poprawy zdrowia oraz warunków życia stosownie do potrzeb wynikających z ich niepełnosprawności. Dlatego też przedmiotowa ulga nie przysługuje z samego faktu bycia osobą niepełnosprawną, ale z uwagi na ponoszenie konkretnych wydatków, które służą rehabilitacji tej osoby (np. wydatki na zabiegi rehabilitacyjne, na pobyt na turnusie rehabilitacyjnym) lub ułatwiają jej wykonywanie czynności życiowych (wydatki na adaptację i wyposażenie mieszkań stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, zakup lub naprawę indywidualnego sprzętu niezbędnego w rehabilitacji). Ulga w obowiązującym kształcie niewątpliwie stanowi element zachęty dla osób niepełnosprawnych do podejmowania działań sprzyjających ich rehabilitacji zdrowotnej i społecznej. Funkcji takiej nie spełniałaby ulga, która przysługiwałaby z samego faktu bycia osobą niepełnosprawną.


Jednocześnie pragnę podkreślić, że system podatkowy nie stanowi głównego instrumentu pomocy państwa dla osób niepełnosprawnych. Jest tylko dodatkową i nie najważniejszą formą pomocy. Z tych też względów uzależnienie prawa do skorzystania z tego odliczenia od poniesienia konkretnych wydatków wynikających z niepełnosprawności nie powinno budzić wątpliwości.


Reasumując, pragnę poinformować, że w Ministerstwie Finansów nie są obecnie prowadzone prace legislacyjne mające na celu zmianę przepisów dotyczących korzystania z ulgi rehabilitacyjnej, o której mowa w art. 26 ust. 1 pkt 6 ustawy PIT. Warto również odnotować, że nawet w najtrudniejszych momentach dla finansów publicznych - w przeciwieństwie do innych preferencji podatkowych - nigdy nie pojawiła się propozycja likwidacji, ani ograniczenia przedmiotowej ulgi. Tym samym funkcjonuje ona praktycznie w niezmienionym kształcie od ponad 20 lat stanowiąc wymierną pomoc państwa dla podatników będących osobami niepełnosprawnymi lub mających na utrzymaniu osoby niepełnosprawne. Jak wynika z „Informacji dotyczącej rozliczenia podatku dochodowego od osób fizycznych za 2014 rok” (www.finanse.mf.gov.pl/pit/statystyki), z ulgi rehabilitacyjnej skorzystało 1097 tys. podatników, co stanowiło 4,5% ogółu podatników. Łączna kwota dokonanych odliczeń wyniosła prawie 2,5 mld zł, a przeciętna kwota odliczona przez podatnika - 2269 zł.


Podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów
Leszek Skiba
Warszawa, 22 kwietnia 2016 r.