Opiekunowie niepełnosprawnych, którzy korzystali z ulgi rehabilitacyjnej od 2013 roku mogą mieć kłopoty karno-skarbowe. Rządzący o tym wiedzą, ale nie śpieszno im do poprawy wadliwych przepisów.

 

12 lutego 2018 podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów na pytanie posłanki Izabeli Leszczyny stwierdził, że w wysokość dochodu za 2017 r. z tytułu renty socjalnej oraz zasiłku pielęgnacyjnego (łącznie 11 718,70 zł, z czego renta wyniosła 9 882,70 zł, a zasiłek pielęgnacyjny - 1836 zł) jest większy niż 10 080zł i nie można uznać, że osoba niepełnosprawna, której dochód przekroczył 10 080 zł pozostaje na utrzymaniu podatnika. Takie stanowisko zajął również pełnomocnik ds. niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz (tak widzą to również sądy administracyjne o czym dalej).

 

Zasiłek pielęgnacyjny 153 zł zawsze był dochodem, kiedy z ulgi korzystał opiekun !!!

Innymi słowy, jeśli z ulgi rehabilitacyjnej korzysta sam niepełnosprawny pobierający rentę socjalną i zasiłek pielęgnacyjny, to dla niego dochodem jest tylko renta socjalna. W sytuacji, kiedy z ulgi korzysta opiekun mający na utrzymaniu niepełnosprawnego [*], to musi on sprawdzić jaki dochód ma jego podopieczny i wtedy zarówno renta jak i zasiłek pielęgnacyjny to dochód. Jedynym wyjątkiem są alimenty, których opiekun nie musi doliczać do dochodów podopiecznego.

 

[*] opiekunowie to osoby mające osobę niepełnosprawną na utrzymaniu czyli współmałżonek, dzieci własne i przysposobione, dzieci obce przyjęte na wychowanie, pasierbowie, rodzice, rodzice współmałżonka, rodzeństwo, ojczym, macocha, zięciowie i synowe.

 

Na podstawie nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz. U. poz. 2175), która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2018 r. do dochodów osoby niepełnosprawnej pozostającej na utrzymaniu podatnika nie wlicza się kwoty alimentów na rzecz dzieci, o których mowa w art. 6 ust. 4 ustawy. W tym przepisie z dochodów wyłączone są tylko alimenty, ale nie zasiłek.

 

Trzymaj się linii orzecznictwa sądów administracyjnych

Na wielu stronach i portalach głos w sprawie ulgi zabrali przedstawiciele różnych instytucji, a to pani Renata z Działu Podatków Dochodowych Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, a to kierownik Izby Skarbowej z Gdyni, a nawet pani Krysia z gazowni. Wszystkie te wypowiedzi można włożyć między bajki, bo w sporze z organami skarbowymi powołujesz się na przepisy podatkowe i wyroki sądów, a nie na wypowiedzi nieznanych osób z jakiś stronek internetowych.

 

Sądy administracyjne w sposób klarowny i jednoznaczny wskazały, że za dochód niepełnosprawnego przyjmuje się wszystkie dochody osiągane przez osobę niepełnosprawną - wyrok NSA sygn. Akt. II FSK 979/14 z 20 sierpnia 2015 oraz Wyrok NSA sygn. Akt. II FSK 2258/11 z 9 lipca 2013, za wyjątkiem tych, które są z tego dochodu wyłączone.

 

Od 2013 roku odliczenia dokonywane przez opiekunów w zasadzie były niezgodne z przepisami.

Skoro zasiłek pielęgnacyjny zawsze był dochodem w sytuacji kiedy to opiekun korzystał z ulgi, to czemu zrobiło się całe zamieszanie. Odpowiedź jest prosta – kiedyś zsumowanie renty socjalnej i zasiłku pielęgnacyjnego nie przekraczało limitu 9120 zł (od 1 stycznia 2017 limit to 10 080zł), więc opiekun nie musiał martwić się o przekroczenie progu i utraty ulgi. Sytuacja zmieniła się w 2012 roku (rozliczenia PIT składane w 2013 roku), kiedy roczna suma renty socjalnej i zasiłku pielęgnacyjnego przekroczyła 9120 zł. Opiekunowie dalej jednak korzystali z ulgi, bo po prostu nie wiedzieli, że zasiłek 153 zł to też dochód. Zatem odliczenia w zeznaniach opiekunów ON począwszy od rozliczeń podatkowych za 2013 rok były niezgodne z prawem. Dotyczy to zeznań podatkowych za 2013, 2014, 2015, 2016 i ... za 2017 roku.

 

Oznacza to, że urzędy skarbowe mogą kontrolować i wzywać do zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy z odsetkami i mają na to sporo czasu. I tak zeznanie za 2013 roku mogą kontrolować do końca 2019 roku, zeznanie za 2014 roku do końca 2020 roku itd., a zeznanie za 2017 roku aż do końca 2023 roku.

 

Rząd już zna problem, tylko co z nim zrobi?

O uldze rehabilitacyjnej dyskutowano podczas posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, które odbyło się 27 lutego 2018 – druk 2215 (link do transmisji archiwalnej). Co prawda posiedzenie komisji dotyczyło głównie funkcjonowania Warsztatów Terapii Zajęciowej, ale sporo uwagi poświęcono również problemom wspomnianej ulgi rehabilitacyjnej.

 

Posłanka Urszula Rusecka (PiS), zastępca przewodniczącego Komisji Polityki Społecznej i Rodziny złożyła propozycję, aby dochód niepełnosprawnego liczyć jako 12 krotność renty socjalnej w danym roku bez wliczania do tego zasiłku pielęgnacyjnego. Niestety pomysł pani poseł Ruseckiej nie mógł zostać przyjęty jako formalna poprawka. Może to się odbyć na kolejnym posiedzeniu komisji – ale nie wiadomo kiedy to będzie. Poprawka pani posłanki mogłaby być również wniesiona i rozpatrzona 8 marca 2018 na VIII posiedzeniu Zespołu „Za Życiem”, którego przewodniczącym jest Krzysztof Michałkiewicz, Pełnomocnik Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych … ale jak poinformowała pani Magdalena Radzikowska z biura pełnomocnika, posiedzenie Zespołu zostało odwołane i nie wiadomo kiedy będzie następne.

 

Na posiedzeniu komisji 27 lutego pani Agnieszka Dudzińska powiedziała, że niekorzystne przepisy podatkowe to cios w plecy zwłaszcza, że oszczędność dla budżetu wynikająca z ograniczenia dostępu do ulgi rehabilitacyjnej jest nie tylko niewielka, ale też całkiem hipotetyczna.

 

Pani Dudzińska wyjaśniła, że w Polsce jest około 280 tys. osób pobierających rentę socjalną i przy założeniu, że każdy z nich ma opiekuna i biorąc pod uwagę średnią kwotę odliczaną w ramach ulgi rehabilitacji, czyli 1000 zł, to strata dla państwa wynosiłaby 280 mln zł. Byłaby to strata umowna, gdyż w tej chwili fiskus nie ma tych pieniędzy.

 

Co ciekawe pełnomocnik Krzysztof Michałkiewicz stwierdził, że wedle jego danych ta kwota jest znacznie mniejsza niż 280 mln zł (ale nie podał ile konkretnie).

 

Pytanie co dalej?

Jeśli chodzi o rozliczenia za 2017 rok – składane do końca kwietnia 2018 – to opiekun na chwilę obecną powinien zsumować dochody swojego podopiecznego (renta+zasiłek) i sprawdzić czy nie przekraczają kwoty 10 080 zł. Jeśli dochody niepełnosprawnego przekraczają limit, to wydatek odlicza niepełnosprawny, a nie jego opiekun.

 

Tylko co z odliczeniami za lata poprzednie?. Są rodzice, którzy z własnej woli dokonują korekty zeznań za lata od 2012 roku i oddają fiskusowi nawet 5000 zł z zaległymi ustawowymi odsetkami.

 

Pani posłanka Agnieszka Ścigaj z Kukiz’15 poinformowała, że jej partia złożyła projekt nowelizacji ustawy o PIT odnośnie ulgi rehabilitacyjnej. Przy okazji wyszło na jaw, że z ulgi rehabilitacyjnej na samochód nie mogą skorzystać opiekunowie prawni osób ubezwłasnowolnionych, o których po prostu zapomniano.