court

10 lipca 2018 Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) orzekł, że matka opiekująca się dorosłym niepełnosprawnym synem nie dostanie świadczenia pielęgnacyjnego (obecnie 1477 zł), bo pobiera wcześniejszą emeryturę (882,56 brutto miesięcznie).

 

Historia sprawy

Z powodu konieczności opieki nad niepełnosprawnym synem w stopniu znacznym, pani Mariola w 1995 r. przeszła na wcześniejszą emeryturę. Pozwalało jej na to rozporządzenie Rady Ministrów z 1989 r. (ws. uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej opieki). Gdy wprowadzano świadczenia pielęgnacyjne - przeznaczone dla opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy zrezygnowali z pracy - nie można było zrezygnować z emerytury na rzecz świadczenia.


Pani Mariola wystąpiła do prezydenta miasta o przyznanie różnicy między wysokością świadczenia i jej emerytury. Dostała odmowę, z powołaniem na art. 17 ust. 5 pkt 1 lit.a ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zgodnie z nim świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, jeżeli opiekun ma m.in. ustalone prawo do emerytury. Decyzję prezydenta utrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze.


Podtrzymał to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi (sygn. akt II SA/Łd 485/17 z 22 września 2017) Uznał, że ustawa o świadczeniach wyklucza przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego także wtedy, gdy opiekun ma prawo do emerytury ustalone na podstawie rozporządzenia z 1989 r.


Adwokatka pani Marioli złożyła skargę kasacyjną do NSA, do której przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO).


Zdaniem RPO pozbawienie osoby pobierającej wcześniejszą emeryturę prawa do świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości prawie dwukrotnie wyższej - w sytuacji, gdy rezygnuje ona z zatrudnienia dla sprawowania opieki; pozbawienie pomocy rodziny, obarczonej kosztami opieki nad osobą niepełnosprawną, stanowi nieproporcjonalne zróżnicowanie w obrębie osób, które nie podejmują zatrudnienie lub rezygnują z niego w celu opieki nad niepełnosprawnym krewnym.


Wszyscy zawiedzeni
Wyrokiem NSA wszyscy zawiedzeni. Jarosław Jagura, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówi, że sam fakt posiadania prawa do emerytury nie zmienia w sposób automatyczny sytuacji opiekunów, gdyż nadal mogą oni nie dysponować dostateczną pulą środków na utrzymanie siebie i osoby niepełnosprawnej. Odwoływanie się do takiego formalnego kryterium, bez zwracania uwagi na wysokość otrzymywanej emerytury, może być arbitralne i nieuzasadnione. Taka sytuacja powoduje nierówne traktowanie opiekunów w zakresie dostępu do wsparcia ze strony władz publicznych.

 

Z kolej przedstawicielka RPO mecenas Zuzanna Rudzińska-Bluszcz powiedziała, że wszyscy liczyliśmy na to, że sąd zastosuje prokonstytucyjną wykładnie przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych, czego nie uczynił. Te przepisy powinny podlegać kontroli pod kątem konstytucyjności.