kobieta pcha wózek inwalidzki na peronie kolejowym

Komisja transportu w Parlamencie Europejskim (PE) przegłosowała we wtorek 9 października 2018 roku pakiet zmian, które zwiększają prawa pasażerów kolei w UE. Pasażerowie otrzymają większe odszkodowania za spóźnienia pociągów, niepełnosprawni mają mieć ułatwienia, w każdym pociągu ma być miejsce dla rowerów – podała agencja PAP.

 

Europosłanka Elżbieta Łukacijewska (PO) powiedziała we wtorek na konferencji prasowej w PE, że wynik głosowanie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom pasażerów kolei.

 

"Udało się przegłosować szereg rozwiązań, które sprawią, że podróż koleją stanie się znacznie dogodniejsza. Wprowadziliśmy pojęcie podróży łączonej, co oznacza, że za przesiadkę będzie odpowiadał przewoźnik. Uwzględniliśmy także dobre rozwiązania dla osób niepełnosprawnych, cyklistów i co najważniejsze podnieśliśmy progi odszkodowań, nawet do pełnej kwoty za 120 min. spóźnienia" – wskazała.

 

Niepełnosprawni – koniec ze zgłaszaniem swoich potrzeb, wsiadasz i jedziesz

Z nowych regulacji powinni być zadowoleni szczególnie niepełnosprawni. Na każdej dużej stacji niepełnosprawny będzie mógł uzyskać pomoc od wyszkolonego personelu, bez konieczności planowania wyjazdu z dużym wyprzedzeniem (tzw. asysta non-stop). W przypadku małych dworców, niepełnosprawny będzie musiał uprzedzić przewoźnika na 3 godziny przed podróżą.

 

Asystent czy pies przewodnik pojadą za darmo
Ponadto prawo do darmowego przejazdu osoby towarzyszącej lub psa przewodnika zostanie rozszerzone na wszystkie typy pociągów, także poza granicami kraju. Za ewentualne uszkodzenia lub utratę używanego w podróży sprzętu wspomagającego niepełnosprawnych odpowie przewoźnik.

 

„Dzisiaj podróż osoby niepełnosprawnej koleją wymaga planowania mniej więcej takiego jak zimowa wyprawa na K2. Przede wszystkim obowiązuje przepis, zgodnie z którym osoba niepełnosprawna musi z 48-godzinnym wyprzedzeniem zawiadomić przewoźnika o tym, że planuje podróż z danej stacji. A i tak często personel nie jest przeszkolony, a stacje nie są przygotowane – mówi europoseł PO Marek Plura – pisze Deutsche Welle.

 

Eurodeputowany SLD Bogusław Liberadzki proponował, by taka opieka była dostępna, ale z 3-godzinnym uprzedzeniem. Jego zdaniem bowiem, utrzymywanie tego typu personelu na malutkich stacjach będzie zbyt kosztowne.

 

Nowe przepisy już za dwa lata

Europoseł Liberadzki zaproponował, aby nowe przepisy przepisy zaczęły obowiązywać od 2024 roku, czyli od momentu, gdy PKP wykorzysta już unijne środki na dostosowanie infrastruktury. Jednak jego pomysł przepadł i już za 2 lata polska kolej będzie musiała wydać miliony euro, by dostosować się do nowych regulacji.

 

Pakiet nowych regulacji ma trafić w listopadzie lub grudniu na sesję plenarną parlamentu Europejskiego. Aby wspomniane przepisy weszły w życie, konieczne będzie jednak jeszcze uzyskanie porozumienia z państwami członkowskimi w ramach Rady UE.