bus transport PrawdziwiON.jpg

Wydatku na zakup dostosowanego samochodu nie można odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej. Bardziej opłaca się kupić zwykłe auto i dostosować je do własnych potrzeb, wynika z odpowiedzi dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (KIS).

 

Opis sprawy

Wnioskodawca jest osobą niepełnosprawną, choruje na dystrofię mięśniową, ma orzeczoną niepełnosprawność „niezdolny do pracy i samodzielnej egzystencji” (I grupa). Porusza się na wózku inwalidzkim. W dniu 21 listopada 2018 r. Wnioskodawca kupił od niemieckiego podmiotu samochód z zabudową przystosowaną do przewozu osób niepełnosprawnych, w skład której wchodzi: obniżona podłoga platforma wjazdowa dla wózka inwalidzkiego, mocowania i kotwienia wózka inwalidzkiego z pasami bezpieczeństwa. Samochód został kupiony za cenę 11.000 euro (równowartość: 47.645,40 zł wg kursu średniego NBP z dnia 20 listopada 2018 r. 43.314 zł).

 

Zakup został dokonany ze środków własnych Wnioskodawcy, nie był finansowany żadnym dofinansowaniem. Wnioskodawca jest osobą poruszającą się na wózku inwalidzkim. Zakup samochodu, który specjalistycznie został przystosowany do przewozu osób poruszających się na wózkach, jest wydatkiem poniesionym na cele rehabilitacyjne i jednocześnie ułatwiającym wykonywanie czynności życiowych.

 

Poruszanie się przez Wnioskodawcę samochodem niedostosowanym do przewozu osób niepełnosprawnych jest bardzo kłopotliwe: wymaga przeniesienia go przez inną osobę z wózka inwalidzkiego na siedzenie w samochodzie, złożenie wózka i zapakowanie go do bagażnika, a przy wysiadaniu dokonywanie tych samych czynności. Wymaga to też asysty osoby sprawnej fizycznie na tyle, by przenieść Wnioskodawcę z wózka. Dodatkowo, każda taka „przesiadka” stwarza ryzyko kontuzji zarówno dla Wnioskodawcy, jak i asystenta.

 

Wnioskodawca mimo, że porusza się na wózku inwalidzkim, jest osobą aktywną: pracuje zawodowo, wykonuje pracę naukową, spotyka się ze znajomymi, chodzi do kina, teatru, na mecze piłkarskie. W związku ze swoją chorobą musi też korzystać z zabiegów rehabilitacyjnych. Do wykonywania tych czynności, niezbędne jest korzystanie z samochodu. Z uwagi na trudności związane z korzystaniem samochodu standardowego, Wnioskodawca zdecydował się na zakup samochodu przystosowanego do przewozu osób poruszających się na wózku inwalidzkim. Zakup samochodu, którym Wnioskodawca porusza się siedząc w aucie na wózku zakotwiczonym w podłodze, z pewnością ułatwia wykonywanie czynności życiowych Wnioskodawcy. A ponieważ samochód jest potrzebny Wnioskodawcy do dojeżdżania do pracy oraz na zabiegi rehabilitacyjne, to również zakup tego samochodu jest wydatkiem poniesionym na cele rehabilitacyjne (rehabilitacja zdrowotna, społeczna i zawodowa).

 

W związku z powyższym opisem zadano następujące pytanie.

Czy zakup samochodu specjalistycznie przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych należy uznać za „zakup i naprawę indywidualnego sprzętu, urządzeń i narzędzi technicznych niezbędnych w rehabilitacji oraz ułatwiających wykonywanie czynności życiowych, stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności” i w związku z tym pomniejsza on dochód do opodatkowania Wnioskodawcy?.

 

Można odliczyć tylko dostosowanie samochodu

Samochód przystosowany do przewozu osób poruszających się na wózku, jest urządzeniem niezbędnym w rehabilitacji, ułatwiającym wykonywanie czynności życiowych. Ustawodawca – w  ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) - wymieniając w art. 26 ust. 7a pkt 3) wydatki dające prawo do ulgi wymienia: sprzęt, urządzenia i narzędzia techniczne. 

 

W tym przepisie ustawodawca wskazuje, że odliczeniu od dochodu podlegają wydatki na zakup i naprawę indywidualnego sprzętu, urządzeń i narzędzi technicznych niezbędnych w rehabilitacji oraz ułatwiających wykonywanie czynności życiowych, stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, z wyjątkiem sprzętu gospodarstwa domowego; to tym samym nie może być wątpliwości, że zakup samochodu przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych poruszających na wózku inwalidzkim, stanowi zakup urządzenia niezbędnego w rehabilitacji oraz ułatwiającego wykonywanie czynności życiowych, stosowanie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności.

 

Jednocześnie art. 26 ust. 7a pkt 2) wśród wydatków rehabilitacyjnych podlegających odliczeniu od dochodu wymienia również przystosowanie pojazdów mechanicznych do potrzeb wynikających z niepełnosprawności. Zwolnienie to jednak miałoby zastosowanie w sytuacji, gdyby Wnioskodawca postanowił przerobić standardowy seryjny samochód osobowy do potrzeb wynikających z niepełnosprawności. Koszt takiego przerobienia wyniósłby ok 43.000 zł (kosztorysy przedstawione przez polskie firmy dokonujące takiego specjalistycznego przystosowania). Fakt, że w pkt 2) ustawodawca wymienia wydatki związane z samochodami osobowymi nie oznacza, że w pkt 3) pod pojęciem „urządzenia” ustawodawca nie ma na myśli również samochodów przystosowanych do potrzeb związanych z niepełnosprawnością. 

 

Interpretacja fiskusa jest po prostu głupia i bez sensu

Wyobraźmy sobie, że niepełnosprawny może kupić auto w pełni dostosowane do jego niepełnosprawności. Nic tam nie musi przerabiać, dostosowywać, itp. Nic tylko się cieszyć, bo od razu można by korzystać z takiego pojazdu – TAK?. No NIE. Niestety, fiskus twierdzi, że taki gotowy i dostosowany samochód … jest zwykłym standardowym samochodem, z którego w zasadzie może korzystać każdy. Wydatek na zakup takiego auta nie korzysta z odliczenia w ramach ulgi rehabilitacyjnej.

 

Jeśli natomiast niepełnosprawny kupiłby zwykły samochód i dostosował go do swoich potrzeb, to wydatki na adaptację mogą zostać odliczone w ramach ulgi rehabilitacyjnej. I choć gotowy i dostosowany samochód jak również zwykły samochód po adaptacji spełniałyby ten same funkcje, to tylko ten drugi korzysta z preferencji podatkowych. Gdzie tu sens, logika, a przede wszystkim zdrowy rozsądek?.

 

// Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej, Interpretacja indywidualna sygn. 0114-KDIP3-3.4011.576.2018.2.MS2, 21 luty 2019