Mężczyzna zrezygnował z pracy, aby opiekować się niepełnosprawna babcią. Odmówiono mu przyznania świadczenia pielęgnacyjnego, bo kobieta ma dzieci i to one w ocenie sądu administracyjnego powinni się nią opiekować, a nie wnuk kobiety. Do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich.

 

Pan Kacper opiekuje się babcią, która jest osobą niepełnosprawną. Musiał zrezygnować z pracy. Gminny ośrodek pomocy społecznej odmówił mu jednak wypłacenia świadczenia pielęgnacyjnego (dziś to 1971 zł), ponieważ babcia ma też dzieci, i to one powinny się nią zajmować, a poza tym utraciła sprawność po 60. roku życia, więc jej opiekun nie ma prawa do świadczenia pielęgnacyjnego takiego jak opiekun osoby, która utraciła sprawność w dzieciństwie.

 

Gdyby wykonano wyrok TK, nie byłoby sprawy
Polskie prawo różnicuje bowiem wsparcie dla opiekuna od tego, w jakim momencie życia osoby niepełnosprawnej tę niepełnosprawność stwierdzono (to konsekwencja protestu opiekunów dzieci niepełnosprawnych w 2014 r. – rząd spełnił ich postulaty i podniósł wsparcie, ale właśnie ograniczając je tylko dla opiekunów dzieci). 21 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny (TK) uznał to rozwiązanie za niekonstytucyjne, wskazując, że nie można w taki sposób dzielić opiekunów.

 

Jednak żaden rząd tego wyroku do tej pory nie wykonał i przepisy na poziomie ustawy różnicują poziom wsparcia. Opiekun osoby, której niepełnosprawność stwierdzono w dzieciństwie może liczyć na właśnie 1971 zł, jeśli zrezygnuje z pracy, a opiekun niepełnosprawnego seniora - 620 zł i to tylko wtedy, jeśli dochód w rodzinie nie przekracza 764 zł.

 

WSA: Skoro kobieta ma dzieci, to niech one się opiekują, a nie jej wnuk

W przypadku pana Kacpra sytuacja jest o tyle skomplikowana, że jego babcia ma troje dzieci. Ośrodek Pomocy Społecznej uznał więc, że to one powinny zająć się matką. Nie uznał tłumaczenia, że choć są to osoby bez orzeczonej niepełnosprawności, to stan zdrowia nie pozwala im sprawować opieki nad matką, z którą nie mieszkają i mają poważne kłopoty nawet z dojazdem do niej.

 

Ośrodek Pomocy Społecznej uznał, że świadczenie pielęgnacyjne się panu Kacprowi nie należy. Pan Kacper odwołał się od decyzji, ale przegrał sprawę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym (WSA). Teraz sprawa trafia do NSA i Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) przyłączył się do niej po stronie pana Kacpra.

 

W ocenie RPO wyrok był błędny ze względu na naruszenie prawa materialnego, w szczególności ustawy o świadczeniach rodzinnych (przede wszystkim pominięcie właściwego celu ustawy oraz przyjęcie, że skoro to najpierw na dzieciach, jako krewnych I stopnia, ciąży obowiązek alimentacyjny, to uzasadniona jest odmowa udzielenia wsparcia wnukowi). Ponadto RPO domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku i ponownego rozpatrzenia sprawy, ze względu na błędną w jego opinii ocenę stanu faktycznego oraz niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia tej sprawy.

 

// rpo.gov.pl z 28 maja 2021