Możliwość odebrania nienależnego świadczenia emerytalnego/rentowego/chorobowego/macierzyńskiego nawet do pięciu lat wstecz daje Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych ustawa, która obowiązuje od 18 września 2021 roku (Dz.U. 2021, poz. 1621). Przepchnięte po cichu przepisy są tak drakońskie, że ZUS może zażądać od emeryta zwrotu pieniędzy z odsetkami, nawet jeśli ten niczym nie zawinił. ZUS tłumaczy, że chodzi o ochronę systemu przed wyłudzaniem świadczeń – pisze spidersweb.pl/bizblog

 

Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, ZUS ma obecnie prawo domagać się od emerytów/rencistów zwrotu wszystkich świadczeń wypłaconych w ostatnich pięciu latach. Wystarczy, że uzna, że cała emerytura lub sama jej wysokość została ustanowiona bezzasadnie. Co najważniejsze, ZUS nie musi wykazać, że sam świadczeniobiorca wykazał się złą wolą czy nawet popełnił nieumyślny błąd.

 

Nowe przepisy to jakieś kuriozum
„Ten przepis to kuriozum” – mówi gazecie Przemysław Hinc, doradca podatkowy z PJH Doradztwo Gospodarcze. Ekspert podkreśla, że nowe prawo dotyczy nie tylko tych, którzy skłamali we wniosku emerytalnym, ale także tych, którzy podali prawdziwe dane, wystąpili o świadczenie, ZUS przyznał im emeryturę.

 

Możliwe "hodowanie" odsetek
- Ponadto to jest przepis, na podstawie którego ZUS - mając wiedzę, że doszło do nieprawidłowości i świadczenie jest wypłacane nienależnie, albo w nienależnej wysokości – będzie mógł zwlekać do końca okresu przedawnienia, czyli przez 5 lat, z wydaniem decyzji o zwrocie nienależnego świadczenia albo jego różnicy, i to z odsetkami liczonymi nie od wydania decyzji o zwrocie świadczenia, lecz od momentu jego wypłaty – zaznacza Przemysław Hinc w wywiadzie dla portalu prawo.pl

 

Taka weryfikacja wniosku przed wypłatą świadczenia należała do tej pory do ZUS. Tymczasem teraz, po zmianie redakcji przepisu i dodaniu do niego nowych zapisów, z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych de facto zdejmowany jest obowiązek weryfikacji prawa do świadczenia, zanim ten dokona jego wypłaty. ZUS będzie wypłacał pieniądze na podstawie wniosku i załączonych do niego dokumentów, a na jego weryfikację będzie miał 5 lat.

 

Zdaniem Przemysława Hinca, to nie jest dobry przepis dla obywatela. Bo nie dość, że ubezpieczony będzie pobierał świadczenie w przekonaniu, że skoro Zakład mu je wypłacał, to ono mu się należało, to jeszcze po paru latach będzie musiał je zwrócić i to z odsetkami. – Gdyby jeszcze ten przepis był adresowany do osób, które świadomie i z premedytacją oszukują i wyłudzają świadczenia, to bym to zrozumiał, ale on uderzy w zwykłych obywateli, w przedsiębiorców. Przecież osoba, której ZUS przyzna np. rentę albo wcześniejszą emeryturę ma prawo oczekiwać, że spełniła wymagania, by ją otrzymać skoro Zakład jej to świadczenie wypłaca.

 

ZUS: będziemy stosować nowe przepisy sporadycznie

W przesłanym Bizblog.pl oświadczeniu rzecznik ZUS-u Paweł Żebrowski zapewnia, że „Zakład Ubezpieczeń Społecznych wzywa do zwrotu świadczenia tylko w wyjątkowych sytuacjach np. kiedy jest ono wypłacane na podstawie fałszywych dokumentów lub zeznań (…) Ponadto, jeżeli osoba zwróci nienależnie pobrane świadczenia w wyznaczonym terminie, nie będzie musiała płacić odsetek od dnia po wydaniu decyzji o zwrocie do spłaty”.