Rodzice dzieci cierpiących na autyzm rozpoczęli w Olsztynie kampanię informacyjną „Mam autyzm", która ma uświadamiać, że autystycy zachowują się inaczej, a nie że są niegrzeczni. W kampanię informacyjną „Mam autyzm" włączyła się największa na Warmii i Mazurach szkoła, do której uczęszczają dzieci z autyzmem - Zespół Placówek Edukacyjnych (ZPE) w Olsztynie.


Według pomysłodawców chodzi przede wszystkim o oswojenie zdrowej większości z ludźmi cierpiącymi na autyzm a także wytłumaczenie, że autystycy zachowują się inaczej niż ludzie zdrowi.


Agnieszka Jabłońska, dyrektor Zespół Placówek Edukacyjnych powiedziała PAP, że w czasie kampanii "Zaznacz swoją obecność. Oswoić autyzm" akcja informacyjna o autystykach będzie prowadzona w olsztyńskich szkołach.


"Niewykluczone, że zaangażujemy naszych lepiej funkcjonujących uczniów, żeby wytłumaczyli rówieśnikom, dlaczego nie wolno się z nich śmiać. Wydamy również komiks o życiu nastolatka z zespołem Aspergera. Wszystko po to, by problem był jak zauważony przez jak największą liczbę osób" - powiedziała Agnieszka Jabłońska.


Dzieci autystyczne będą nosiły specjalne bransoletki, znaczki i koszulki ze znaczkiem „Mam autyzm". Od razu należy zaznaczyć, że Inicjatorzy akcji odpierają zarzuty o stygmatyzacji dzieci poprzez zakładanie im koszulek czy bransoletek z napisami "Mam autyzm". Rodzice mówiąc o gadżetach dla swoich dzieci z napisami "Mam autyzm" mówią, że "nie jest oznaczenie ale wyróżnienie".


Jednym z największych problemów rodziców dzieci autystycznych i samych dzieci z tym schorzeniem jest brak zrozumienia wśród osób zdrowych. To, że dziecko zachowuje się inaczej, nie oznacza że jest niegrzeczne. Tymczasem inni rodzice dzieci zdrowych nie wiedząc nic o problemie, udzielają rad jak wychowywać dzieci, aby zachowywały się grzecznie, co jest dosyć irytujące i nie na miejscu.


Akcja wydaje się przynosić skutki, bo jeśli inaczej zachowujące się dziecko ma koszulkę z napisem „Ma autyzm" inni już nie starają się na siłę udzielać cennych rad wychowawczych.


„Poszłam z Jurkiem na zakupy - opowiada Eliza Kwiatkowska, mama chłopca. - On jak zwykle szalał i biegał po sklepie, tyle że tym razem miał na sobie koszulkę z napisem "Mam autyzm". Ludzie patrzyli się... i nic. Nie komentowali, nie krytykowali. To działa, dlatego musimy kontynuować kampanię. Do współpracy zapraszamy wszystkich chętnych rodziców.


// na podstawie PAP, zpe.olsztyn.pl