8 października 2012 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się konferencja „Równe szanse w dostępie do edukacji osób z niepełnosprawnościami" której celem było omówienie wdrożenia postanowień Konwencji ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych w zakresie edukacji niepełnosprawnych.

 

W spotkaniu w biurze RPO wzięli udział: parlamentarzyści, przedstawiciele Rzecznika Praw Dziecka, Ministerstwa Edukacji Narodowej, organizacji pozarządowych, mediów, jak również rodzice dzieci niepełnosprawnych. Na konferencji przedstawiono również raport zawierający rekomendacje, jak wdrożyć postanowienia Konwencji ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych, a szczególnie art.24 Konwencji.

 

Art. 24 Konwencji ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych


"Państwa-Strony uznają prawo osób niepełnosprawnych do edukacji. W celu realizacji tego prawa bez dyskryminacji i na zasadach równych szans Państwa-Strony zapewnią włączający system kształcenia umożliwiający integrację na wszystkich poziomach edukacji i w kształceniu ustawicznym (...).


Aby wesprzeć realizację tego prawa, Państwa-Strony podejmą odpowiednie środki w celu zatrudniania nauczycieli, w tym nauczycieli niepełno-sprawnych, którzy mają kwalifikacje w zakresie używania języka migowego i/lub alfabetu Braille'a, oraz w celu szkolenia specjalistów i personelu pracujących na wszystkich szczeblach edukacji. Takie szkolenie będzie obejmować wiedzę na temat problemów niepełnosprawności i korzystanie ze wspomagających (augmentatywnych) i alternatywnych sposobów, środków i form komunikacji, technik i materiałów edukacyjnych, w celu wspierania osób niepełnosprawnych.


Państwa-Strony zapewnią, że osoby niepełnosprawne będą miały dostęp do powszechnego szkolnictwa wyższego, szkolenia zawodowego, kształcenia dorosłych i kształcenia ustawicznego, bez dyskryminacji i na zasadzie równości z innymi osobami. W tym celu Państwa-Strony zapewnią, że zapewnione będą racjonalne usprawnienia dla osób niepełnosprawnych."



Rozpoczynając konferencję Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz powiedziała Każda osoba z ciężką niepełnosprawnością jest dla nas darem oraz zadaniem, i że taka osoba jest pełnoprawnym obywatelem, ale zbyt często takie osoby są poszkodowane z powodu marnotrawstwa publicznych pieniędzy.

 

Takie samo zdanie ma Paweł Kubicki ze Stowarzyszenia Nie-grzeczne dzieci, który wprost stwierdził, że marnujemy miliardy złotych na edukację niepełnosprawnych, po czym ci niepełnosprawni wchodząc na rynek pracy są niegotowi. To powoduje, że wydajemy kolejne miliardy złotych na tzw. aktywizację niepełnosprawnych. W ostrych słowach Kubicki dodał, że gdyby córka premiera Katarzyna Tusk urodziła niepełnosprawne dziecko, zaraz rozwiązanoby problemy niepełnosprawnych uczniów.

 

Anna Błaszczak z zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego przy RPO uważa z kolei, tematyka praw osób niepełnosprawnych jest bardzo szerokim bardzo szeregom zagadnieniem, dotyczy wielu ministerstw, że wyłączanie problematyki edukacji do odrębnego resortu może powodować różne problemy. Zdaniem Błaszczak powinno się powołać organ koordynujący politykę państwa wobec osób niepełnosprawnych.

 

Eksperci z biura RPO zaznaczyli, że instytucje oświatowe powinny promować taki model edukacji, by jak największa grupa uczniów niepełnosprawnych kształciła się w szkołach ogólnodostępnych, możliwie blisko ich miejsca zamieszkania. Z kolei kryterium o skierowaniu ucznia do szkoły specjalnej lub integracyjnej powinny być wyłącznie jego indywidualne potrzeby i możliwości oraz decyzja rodziców. Ma to m.in. zapobiec tworzeniu się "szkolnych gett" niepełnosprawnych uczniów.

 

Obecny system wsparcia niepełnosprawnego ucznia jest bardziej chory niż beneficjent tego wsparcia. O pomoc dla dzieci muszą walczyć sami rodzice niejednokrotnie wyszukując przepisy prawne i pokazując je władzom samorządowym. Jest to wykonalne, ale trudne i zabiera cenny czas.

 

Również zapewnienie zindywidualizowanego kształcenia zapisanego w zleceniu z orzeczenia to droga przez mękę i to sami rodzice muszą walczyć o prawa swoich dzieci, aby edukacja przebiegała tak jak należy. Kuratoria oświaty ograniczają się tylko do kontroli dokumentacji bez żadnej rozmowy z rodzicami, czy efekty wsparcia dla dzieci są efektywne. Zdaniem Pawła Kubickiego Kuratoria muszą mieć jasno zapisane, że muszą oprócz spraw czysto formalnych kontrolować również efektywność udzielanej pomocy.

 

Skorzystanie z dobrodziejstw państwa także oznacza dla rodziców gehennę. Aby ich dziecko mogło skorzystać z pomocy społecznej czy systemu ochrony zdrowia, muszą uzyskać trzy odrębne dokumenty: orzeczenie lekarskie, orzeczenie o niepełnosprawności oraz opinię z poradni pedagogiczno-psychologicznej. Efekt jest taki, że rodzic z dzieckiem jeździ od specjalisty do specjalisty, a ich zaleceń nikt nie kontroluje. Dlatego rozsądne byłoby wprowadzenie jednej karty potrzeb i świadczeń, która była by respektowana przez pomoc społeczną i ośrodki ochrony zdrowia.

 

Kluczową sprawą pozostaje zmiana systemu finansowania edukacji uczniów niepełnosprawnych, tak aby pieniądze z budżetu państwa na edukację niepełnosprawnych uczniów trafiały do szkoły w której się uczą. Obecnie jest tak, że samorządy dostają z budżetu centralnego subwencję oświatową na niepełnosprawnych uczniów, ale mogą ją wydać na zupełnie inne cele. A pieniądze są spore – o ile na zdrowe dziecko samorząd dostaje 5 tys. zł subwencji, to na np. niewidome dziecko aż 45 tys. zł rocznie.

 

Zamiast wpierać niepełnosprawnych uczniów za pieniądze z budżetu państwa, samorządy wolą takie dzieci kierować do ośrodków specjalnych, co w większości przypadków jest zupełnie zbędne. Dlatego proponuje się zastąpienie subwencji dotacją, która będzie można wykorzystać tylko na cel na jaki została przyznana. Co prawda w poprzedniej kadencji Sejmu złożono taki projekt zapisany w nowelizacji prawa oświatowego, ale do dnia dzisiejszego nie został rozpatrzony.

 

Rodzice dzieci niepełnosprawnych proponują z kolei utworzenie ze szkół specjalnych ośrodków, które mogłyby być centrami dokształcania i doradztwa dla nauczycieli pracujących z uczniami niepełnosprawnymi w innych szkołach. Problemem jest to, że nauczyciele kształcą się pod kątem zdrowych dzieci i w efekcie są zupełnie nieprzygotowani do pracy z niepełnosprawną młodzieżą.

 

Po konferencji RPO prof. Lipowicz wręczyła rekomendacje raportu m.in. przedstawicielom MEN, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej i Sejmu. Wyraziła jednocześnie żal, że na spotkanie nie przybył nikt z kierownictwa MEN. Okazało się, że w resorcie edukacji pracuje aż 5 wiceministrów. Prof. Lipowicz była ciekawa jak z takiej ilości wiceministrów MEN tłumaczy się przez ministerstwem finansów. W wypowiedziach i głosie prof. Lipowicz było słychać pewnego rodzaju złość, że akurat żaden wiceminister MEN nie mógł przyjść na spotkanie organizowane przez RPO, a to właśnie RPO jest strażnikiem przestrzegania Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

 

Również doszło do interesującego zdarzenia, bo MEN organizuje specjalną konferencję (28-29 października) na temat edukacji niepełnosprawnych... ale żadna z obecnych osób na Konferencji nie dostała zaproszenia na to wydarzenie, co wprawiło w osłupienie RPO.

 

Zorganizowana Konferencja jest o tyle ważna, że niewłaściwa edukacja na wczesnym poziomie niepełnosprawnego dziecka to tak naprawdę skreślenie go jak obywatela. Źle wyedukowany człowiek z reguły popada w biedę i staje się klientem pomocy społecznej, podczas gdy wystarczyło pomóc mu na wczesnym etapie, aby mógł stać się jak najbardziej samodzielny. Dopóki nie zmieni się chory system finansowania edukacji, nie ma sensu zwiększać subwencji na niepełnosprawne dzieci choćby o złotówkę, której i tak w większości przypadków nie zobaczą. Problemów edukacyjnych jest tak wiele, że słuchając Konferencji coraz padały różne żale i pretensje a czasem i mocne słowa.

 

Skoro już mamy ogólny obraz sytuacji RPO prof. Lipowicz powinna już działać, zważywszy na to, że podobna konferencja w ramach biura RPO o potrzebach edukacyjnych niepełnosprawnych dzieci... miała miejsce pod koniec 2011 roku. Pytanie ile konferencji jeszcze trzeba zorganizuje się w ramacg biura RPO, aby w końcu coś się ruszyło, bo jak słusznie zauwazył Paweł Kubicki ciągle organizuje się spotkania i konferencje, ale nic z tego nie wynika.

 

Raport Równe szanse w dostępie do edukacji osób z niepełnosprawnościami, RPO, wrzesień 2012 – PDF