Tam, gdzie są uczniowie na wózkach windy nie ma, tam gdzie takich uczniów nie ma - winda jest. Taka dość dziwna sytuacja jest w Lublinie. Teraz zwróciła na nią uwagę Najwyższa Izba Kontroli. NIK miała zastrzeżenia do Szkoły Podstawowej nr 28, w której uczą się dzieci niepełnosprawne. Te jeżdżące na wózkach przez brak windy są niejako uwięzione na parterze.


W Szkole Podstawowej nr 28 w Lublinie od wielu lat działają klasy integracyjne, m.in. dla dzieci z chorobami narządu ruchu, w tym dla tych jeżdżących na wózkach. Już dwa lata temu reporterka TOK FM przygotowała (nagrodzony Grand Press) reportaż o szkole, w której integracja nie była prawdziwą integracją. Dzieci na wózkach m.in. nie mogły jeść obiadów z innymi dziećmi, bo nie było windy; podobnie było z zajęciami pozalekcyjnymi, odbywającymi się na górze.

 

Więcej na Tok FM/gazeta.plz 11 października 2012