Niepełnosprawni nie pracują, a pracodawcy boją się zatrudniaćWe wtorek 23 października 2012 roku w siedzibie Pracodawców RP odbyła się debata „Dlaczego pracodawcy powinni zatrudniać osoby niepełnosprawne?. Zatrudnienie wspierane. Przykłady dobrych praktyk". Organizatorami spotkania byli: firma Carrefour, Stowarzyszenie EKON oraz Pracodawcy RP.

 

 

Otwierając debatę, Prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej dr Andrzej Malinowski [*] podkreślił, że konieczność dyskusji o warunkach zatrudniania osób niepełnosprawnych świadczy o tym, iż odpowiedzialne za to instytucje dalej nie radzą sobie z tym fundamentalnym problemem społecznym. Dla przeważającej liczby osób niepełnosprawnych praca jest ciągle niedosięgłym luksusem. – To z pewnością po części wina obowiązującego prawa, jak i wyraz obaw pracodawców przed wzięciem na siebie nadmiernej odpowiedzialności – dodał Prezydent Malinowski.

 

Michael Evans, konsultant ds. zatrudniania osób niepełnosprawnych, były Prezydent Europejskiej Unii Zatrudnienia Wspieranego „UESE" mówił, że nie można się dziwić, że firmy nie z nieufnością podchodzą do zatrudniania osób niepełnosprawnych. Strach to jedna z największych barier. Celem naszego działania jest to, by na przyjmowaniu do pracy przedstawicieli tej grupy społecznej skorzystały obie strony.

 

O strachu przed niepełnosprawnością wspomniał też Jan Zając, Prezes Zarządu Krajowego Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. Strach jest po obu stronach. Niepełnosprawni boją się skonfrontować z rzeczywistością, z otwartym rynkiem pracy, a pracodawcy z kolei boją się, że taki pracownik nie będzie w pełni wydajny. Trzeba uciekać od tego typu stereotypów – dodał Prezes POPON-u.

 

Z danych Pracodawców RP wynika, że w ubiegłym roku zaledwie co 5 osoba z lekkim stopniem niepełnosprawności miała pracę. W przypadku grupy z umiarkowanym stopniem jest to niespełna 15 proc., a spośród posiadających orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności pracuje 4 proc. Ogólnie jedynie 17 proc. osób niepełnosprawnych powyżej 16. roku życia ma pracę.

 

Poseł Marek Plura obecny na debacie podkreślił fakt, iż w Polsce ciągle jeszcze impulsem do zatrudniania osób niepełnosprawnych są kwestie finansowe, a nie ich przydatność. W jego opinii jednym z powodów tego stanu rzeczy jest archaiczna ustawa o rehabilitacji osób niepełnosprawnych, z której wynika leżący po stronie państwa obowiązek „kupowania" miejsc pracy dla tej grupy społecznej. Zapowiedział, że pod koniec przyszłego roku można się spodziewać rządowego projektu wsparcia dla osób niepełnosprawnych na rynku pracy. – Cieszy mnie fakt rosnącego wskaźnika rejestracji tych osób w urzędach pracy. To pierwszy krok do tego, by wyszły one z socjalnej, rentowej pułapki. Jestem przekonany, że wcześniej czy później kwestie finansowe zejdą na drugi plan, a ważniejsze staną się: jakość pracy, wizerunek firmy, przywiązanie niepełnosprawnych do miejsca pracy i ich zaangażowanie – powiedział Marek Plura.

 

Wioletta Żukowska, ekspertka Pracodawców RP wyjaśniała, że niski odsetek zatrudnionych wcale nie musi oznaczać, że zachęty nie są wystarczające. Problemem w wielu przypadkach są bariery prawne, które zniechęcają przedsiębiorców. Przykładem są zbyt restrykcyjne przepisy dotyczące tzw. telepracy – np. pracodawca ma zapewnić odpowiedni poziom wilgotności czy temperatury powietrza w domu telepracownika.

 

Żukowska dodaje również iż z badań rynku wynika, że przedsiębiorców powstrzymuje przed zatrudnieniem niepełnosprawnych również niewystarczające wykształcenie. Badania aktywności ekonomicznej ludności z 2009 r. wykazały, że dyplom ukończenia studiów posiadało zaledwie 6%, co stanowiło wynik niemal trzy razy gorszy niż wśród Polaków ogółem. Statystyki jednoznacznie pokazują, że im wyższy poziom wykształcenia, tym wyższy współczynnik aktywności zawodowej tych osób. Niepełnosprawni z wyższym wykształceniem byli niemal dwukrotnie częściej zatrudniani (44% w 2011 r.) niż ci z wykształceniem średnim ogólnokształcącym (26,4%), policealnym i średnim zawodowym (26,4%) czy zasadniczym zawodowym (22,7%).

 

Jednak obecnie coraz więcej uczelni dostosowuje swoje oferty i programy do potrzeb osób niepełnosprawnych. W opinii ekspertki, aktywizacja niepełnosprawnych na rynku pracy będzie korzystna dla obu stron.


Przykładem dobrych praktyk jest Carrefour, która jako pierwsza zaczęła zatrudniać na stanowisku kasjera osoby głuche. Dziś niepełnosprawni pracownicy stanowią ponad 5% całej załogi Carrefoura w Polsce.

 

Szkoda, że podczas debaty nie wypowiadały się anonimowo osoby niepełnosprawne zatrudnione w tych wszystkich cudownych firmach tak dbających o niepełnosprawnych. Zapewne powiedzieli by jak nie udziela się urlopów dodatkowych (chodzi o dodatkowe 10 dni), jak pracownik musi używać własnego sprzętu bez ekwiwalentu, jak są poganiani kiedy nie dorównują wynikami sprawnym kolegom, jak muszą pracować dłużej „w czynie społecznym" aby wypełnić normy i aż strach pomyśleć co jeszcze.
Dla nieznających tematu - osoba głucha w miejscu gdzie jest pełno hałasu to sam atut, więc nad czym się tu zachwycać. Ile spraliżowanych zatrudnia Carrefour czy inne firmy, czyli tych najmniej wydajnych i potrzebujących najwięcej pomocy???

 

// Pracodawcy RP, Zatrudnianie osób niepełnosprawnych opłaca się wszystkim z 23 października
// Niepełnosprawni bez pracy (Newseria, mr), ekonomia24.pl z 23 października 2012

[*] dr Andrzej Malinowski członek Rady Nadzorczej firmy Impel, w której jak pisał tygodnik „Polityka" nakłaniano ludzi do wyłudzania orzeczeń o niepełnosprawności. A po co się wyłudza orzeczenia? Dla zabawy czy aby kraść pieniądze z PFRON?.