Mogłoby się wydawać, że ich pozycja na rynku pracy jest stracona. Nie mają rąk albo nóg, są bardzo niscy lub ociemniali. A jednak, na przekór trudnościom, odnieśli wielkie zawodowe sukcesy. Ich historie to historie zwycięzców. Zwłaszcza w czasach, gdy nie brakuje pełnosprawnych ludzi, którzy brak jakichkolwiek osiągnięć w swoim życiu, tłumaczą niesprawiedliwością systemu, który nie daje im szansy "rozwinąć skrzydeł". Za to ci, którzy rzeczywiście mieliby prawo usiąść i narzekać na niesprawiedliwość losu, zamiast tego wzięli się do pracy i zrobili wielkie kariery.

 

 

 

Aimee Mullins ma 37 lat. Urodziła się z hemimelią. Nie miała kości strzałkowych w obu nogach. Lekarze od razu uprzedzili rodziców, że ich córka spędzi życie przykuta do wózka. Jednak oni mieli inne plany. Gdy dziewczynka miała rok, zgodzili się na amputowanie kończyn, by ich córka mogła korzystać z protez. Aimee zaczęła chodzić gdy miała dwa lata. Od dziecka kochała też sport - biegała, grała w piłkę, jeździła na rowerze. Zawsze w towarzystwie zdrowych dzieci. Żeby z nimi konkurować nie pozwalała sobie na taryfę ulgową. Podczas studiów zaczęła uprawiać lekkoatletykę - biegała i skakała w dal. Już w czasie pierwszych zawodów dla niepełnosprawnych pobiła rekord kraju. Była na tyle dobra, że w 1996 roku wystartowała na Paraolimpiadzie w Atlancie.

 

Aimee na sporcie nie poprzestała. Postanowiła sprawdzić się też jako aktorka i modelka...

 

Więcej na wp.pl z 22 kwietnia 2013