Najwięcej niepełnosprawnych zatrudnia fiskus, ale to i tak fikcja, fot.colourbox.com28 sierpnia 2013 na posiedzeniu sejmowych komisji (Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Komisji Administracji i Cyfryzacji)został przestawiony raport z zatrudniania osób niepełnosprawnych w Służbie Cywilnej. Okazuje się, że najwięcej niepełnosprawnych, bo aż 12 proc. ogółu pracowników zatrudnia urząd w Gorzowie Wielkopolskim.

 

Pod koniec 2011 roku zaczęła obowiązywać ustawa o Służbie Cywilnej, która z założenia miała ułatwić zatrudnianie niepełnosprawnych, poprzez pierwszeństwo w ich naborze na wolny wakat. Z danych przedstawionych przez szefa Służby Cywilnej Sławomir Brodziński wynika, że te preferencje przełożyły się na wzrost zatrudniania niepełnosprawnych o ok 3 proc., ale ustawowy wskaźnik zatrudnienia na poziomie 6 proc. wciąż jest poza zasięgiem większości urzędów.

 

Obecnie w polskim korpusie Służby Cywilnej pracuje 3940 osób (dane z końca 2012 roku) i jest to o 509 osób więcej niż w 2011 roku. Najwięcej niepełnosprawnych pracuje w urzędach skarbowych (1565 osób) i urzędach wojewódzkich. Dla przykładu, na placówce zagranicznej (np. ambasada) nie pracuje ani jeden niepełnosprawny. Dokładnie taka sama sytuacja była w ministerstwie sportu, gdzie stan zatrudnienia niepełnosprawnych wynosił zero. Tak samo jest w Trybunale Konstytucyjnym - zero niepełnosprawnych.

 

Większość niepełnosprawnych, którzy aplikują na wolny etat wybiera stanowisko niższego szczebla. Zaledwie 23 osoby starały się o posadę kierownika, ale żaden niepełnosprawny nie starał się np. o stanowisko dyrektora.

 

Wzrost zatrudnienia to fikcja

 

Wszystko było takie piękne, gdyby niedawny raport NIK-u o zatrudnianiu niepełnosprawnych w urzędach [LINK]. Z opracowania jasno wynika, że wzrost zatrudnienia niepełnosprawnych w głównej mierze to wynik uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności przez osoby już zatrudnione w danym urzędzie. Oznaczo to, że optymistyczne dane przedstawione przez szefa Służby Cywilnej to tak naprawdę fikcja i pobożne życzenia.

 

Posłowie słuchający sprawozdania krytykowali obecnie obowiązujące przepisy odnośnie płacenia kar na PFRON. Niektóre urzędy z góry w swoich budżetach planują, że takie kary zapłacą i raczej nie mają zamiaru zatrudniać niepełnosprawnych.


Poza tym, również instytucje, gdzie niepełnosprawnych powinno pracować sporo mają z tym problem. Przykładem jest choćby ministerstwo pracy czy NFZ, które przecież na co dzień mają kontakt z niepełnosprawnymi.


Jednym słowem edukacja odnoście zatrudniania niepełnosprawnych się nie sprawdziła (wszelkie kampanie typu zatrudnij niepełnosprawnego były pełne błędów merytorycznych i nieskuteczne) i należałoby poszukać innych instrumentów motywujących urzędy do zatrudniania niepełnosprawnych.


Problemem są też sami niepełnosprawni, którzy nie wierzą w siebie i konkursy (uważają, że są ustawiane). Były przypadki, że wśród najlepszych kandydatów był niepełnosprawny, któremu ustawa o Służbie Cywilnej gwarantowała etat, a mimo to go nie dostał. Osobnym zagadnieniem jest niski poziom edukacji niepełnosprawnych i ich umiejętności. Tylko niewielka grupa niepełnosprawnych może poszczycić się skończeniem jakichkolwiek studiów.