Zaledwie w jednej placówce na 24 zbadanych przez burs i internatów ich dyrekcja w sposób zorganizowany zbierała od rodzin wychowanków informacje o potrzebach kształcenia specjalnego. Tylko 5 z nich miało udogodnienia dla młodzieży niepełnosprawnej ruchowo. To wyniki kontroli jakie przeprowadziła Najwyższa Izba Kontroli (NIK) w temacie organizacji pobytu uczniów w bursach i internatach.

 

NIK zbadała w latach 2012-2015 24 bursy i internaty – 17 publicznych placówek i siedem podległych samorządom. Obraz wyłaniający się z raportu pokontrolnego nie jest optymistyczny. W większości placówek uczniowie tam mieszkający nie mieli zapewnionej bezpiecznej opieki. W prawie 60 proc. jednostek nie zapewniono uczniom wystarczającej opieki nocnej, tylko co czwarta placówka zapewniła bezpieczne i higieniczne warunki pobytu. Blisko 60 proc. zbadanych jednostek prowadziło nieprawidłowo gospodarkę finansową.

 

Dobrze jest w Białymstoku

Zgodnie z przepisami, statut bursy powinien określać zakres pomocy wychowankom z zaburzeniami rozwojowymi, które wymagają specjalnej organizacji nauki, metod pracy i wychowania. Tylko jedna bursa, w Białymstoku, zbierała od rodziców informacje na ten temat oraz kopie orzeczeń z poradni psychologiczno-pedagogicznej.

 

Dla tych uczniów zorganizowano tam grupę integracyjną oraz opracowano indywidualne plany pracy z nimi. Zdaniem NIK, tak właśnie wzorcowo powinna wyglądać praca w bursach z wychowankami o specjalnych potrzebach.

 

Kto zadba o przyjmowanie leków?

Informacje o stanie zdrowia zbierano podczas rekrutacji uczniów w 15 placówkach. W 57 proc. z nich zatrudniona była pielęgniarka. Z raportu NIK wynika, że w siedmiu jednostkach przebywali uczniowie przewlekle chorzy. W jednej placówce nie było wyznaczonej osoby, która dbałaby o to, czy przyjmują oni leki, i nie odnotowywano tego faktu w żaden inny sposób.

 

Zdaniem NIK placówki powinny posiadać od rodziców informacje o dzieciach przewlekle chorych i uwzględniać ich potrzeby. Na 331 placówek, które nie były objęte kontrolą NIK, ale które odpowiedziały na ankietę, w 95 przebywali tacy wychowankowie, a 34 nie posiadały w ogóle takiej informacji.

 

Dostosowany obiekt to rzadkość

Tylko pięć jednostek na 24 kontrolowane miało udogodnienia dla młodzieży niepełnosprawnej ruchowo – podjazd, a w dwóch dostosowane toalety. W innych placówkach, które odpowiedziały na ankietę NIK, 71 miało dostosowane wejście, a 45 – dostępne toaletę i prysznic.

 

W roku szkolnym 2014/15 uczniowie niesprawni ruchowo byli w 25 placówkach (7,6 proc.). Tylko w siedmiu spełniono warunki dostosowanego wejścia, toalety i prysznica.

 

Według danych GUS, w Polsce w roku szkolnym 2013/2014 funkcjonowało 757 burs i internatów szkolnych. Zapewniały one wychowankom 73 tys. 879 miejsc zakwaterowania, z których korzystało 56 tys. 796 uczniów (76,9 proc.).

 

Cały raport NIK - plik PDF z 16 lutego 2016