Od 2018 roku ministerstwo edukacji (MEN) chce wdrażać model edukacji włączającej, w której każdy uczeń z orzeczeniem o niepełnosprawności będzie miał specjalną kartę potrzeb i świadczeń, tak by możliwe było stworzenie mu najlepszych warunków funkcjonowania i rozwoju. Takie plany przedstawiła wiceminister edukacji Teresa Wargocka, odpowiadając w Sejmie na pytania posłanek PiS Joanny Borowiak i Lidii Burzyńskiej o plany MEN dotyczące edukacji włączającej.

 

Wiceminister wyjaśniła, że edukacja włączająca polega na uwzględnianiu różnorodności uczniów; najczęściej o edukacji włączającej mówi się w odniesieniu do różnorodności wynikającej z niepełnosprawności. Opiera się ona na założeniu, że to szkoła i otoczenie ma dostosowywać się do indywidualnego tempa nauki, zdolności i możliwości dziecka.

 

Resort edukacji chce, aby szkolnictwo ogólnodostępne było w pełni gotowe na przyjęcie i udzielenie właściwego wsparcia uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. W tym celu MEN podejmuje działania zmierzające do wprowadzenia modelu, w którym każde dziecko ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi miałoby orzeczenie, w którym będą określone jego indywidualne potrzeby rozwojowe. Zatem to potrzeby dziecka będą kluczowe, a nie nazwa schorzenia, które ma.

 

Wprowadzenie takich zmian wymaga czasu na przeprowadzenie odpowiednich zmian w prawie oraz przygotowaniu kadry poradni psychologiczno-pedagogicznych i zespołów orzekających. Przedstawiony model edukacji włączającej mógłby zacząć obowiązywać od 2018 roku.

 

// na podstawie depeszy PAP