13 kwietnia 2017 roku TOK FM podało na swojej stronie internetowej, że z podstawy programowej dla przedszkoli, która zacznie obowiązywać od września 2017 roku znika zapis o dostosowaniu podejścia nauczyciela do możliwości ucznia, w tym o tak zwanej komunikacji alternatywnej (ACC). Rodziców przeraziła ta informacja co poskutkowało szybką reakcją Ministerstwa edukacji.

 

Komunikacja wspomagająca i alternatywna (AAC) to grupa metod mających na celu umożliwienie komunikowanie się osobom, które nie posiadają umiejętności mowy, bądź posiadają ją w stopniu uniemożliwiającym satysfakcjonującą komunikację. Zamiast wypowiadanych słów i zdań mogą one używać znaków graficznych (np. piktogramów, obrazków, symboli), gestów lub przedmiotów. Dzięki temu mogą dokonywać wyborów, podejmować decyzje, pytać, opowiadać, wyrażać myśli i uczucia.


Jako przykład można podać przypadek syna Elżbiety Dawidek – jej 7 letni syn Krzyś z autyzmem nie mówi, ale dzięki specjalnemu programowi "Mówik", który ma w swoim tablecie - może się porozumiewać. Może dać znać, że jest głodny, że chce pić czy chciałby, aby kupiono mu zabawkę. Teraz kiedy ma zniknąć zapis o komunikacji alternatywnej pani Dawidek nie wyobraża sobie, by przedszkole miało ograniczyć Krzysiowi możliwość rozwoju. – Boję się tego, że dyrekcja rozłoży ręce i powie: „Myśmy nie dostali pieniędzy, aby dostosować pomoce, materiał, program i działanie do możliwości pani syna.

 

Dziwne wyczyny Ministerstwa edukacji zaniepokoiły rodziców, ale świadomi terapeuci mówią, że na pewno z komunikacji alternatywnej nie zrezygnują. Gorzej będzie w tych placówkach, w których terapeuci nie są świadomi, nie znają metod alternatywnej komunikacji lub będą uważali, że przedszkole to nie jest czas na wprowadzanie tych metod i że skoro nie ma tego w podstawie programowej do wychowania przedszkolnego, to nie muszą się tym zajmować.

 

MEN szybko reaguje – nic się nie zmieni

Justyna Sadlak z Wydziału Informacji MEN napisała, że Ministerstwo edukacji wystosowało komunikat z którego wynika, że nowa podstawa uwzględnia potrzeby i możliwości psychofizyczne dzieci posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.


W dokumencie nie ma frazy „komunikacja alternatywna”, co nie oznacza, że podstawa programowa będzie niedostosowana do pracy z dzieckiem ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.  Nauczyciel ma obowiązek pracować z dziećmi tak, by uwzględniać jego potrzeby edukacyjne oraz możliwości.


Co więcej ministerstwo skierowało właśnie do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych. W tym dokumencie uwzględniono w ramach zajęć rewalidacyjnych naukę wspomagających lub alternatywnych metod komunikacji, zgodnie z opracowywanym dla dziecka indywidualnym program edukacyjno-terapeutycznym.

 

// Anna Gmiterek-Zabłocka, MEN zapomniało o niepełnosprawnych przedszkolakach. Rodzice i terapeuci biją na alarm, tokfm.pl z 13 kwietnia 2017