Państwowy Fundusz Rehabilitacji osób Niepełnosprawnych opublikował raport nt. Zakładów Aktywności Zawodowej (ZAZ) i ich roli w aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych. O ile ZAZ-y są pozytywnie oceniane przez niepełnosprawnych, o tyle nie przygotowują swoich podopiecznych do wejścia na otwarty rynek pracy.

 

Badanie zostało zrealizowane w okresie maj – sierpień 2017 r., na zlecenie PFRON przez firmę Badania Społeczne Marzena Sochańska-Kawiecka z siedzibą w Żyrardowie.

 

Celem badania było zdobycie wiedzy o aktualnej sytuacji ZAZ, metodach i rezultatach prowadzonej rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych, rozpoznanie uwarunkowań funkcjonowania ZAZ, określenie czynników (pozytywnych i negatywnych) mających wpływ na rozwój ZAZ, a także identyfikacja niezbędnych zmian służących lepszemu dostosowaniu ZAZ do potrzeb rynku, w tym rynku pracy zatrudniającego osoby niepełnosprawne. Badaniem zostały objęte wszystkie ZAZ, które prowadziły działalność na koniec 2016 roku (103 podmioty).

 

Struktura ZAZ-ów
W Polsce w 2016 r. funkcjonowały 103 Zakłady Aktywności Zawodowej. Przy liczbie 1,7 mln osób niepełnosprawnych prawnie w wieku produkcyjnym daje to 6,1 ZAZ na 100 tys. osób niepełnosprawnych.

 

Ogółem ZAZ w 2016 r. zatrudniały 5 652 osoby, w tym 4 166 osób niepełnosprawnych, co oznacza, że niepełnosprawni pracownicy stanowili 74% ogółu zatrudnionych w tego typu placówkach. Przeciętnie na jeden zakład aktywności zawodowej przypadało tym samym około 40 niepełnosprawnych pracowników, choć w rzeczywistości ZAZ bardzo różnią się wielkością zatrudnienia – najmniejszy zakład zatrudniał 13 osób niepełnosprawnych, największy zaś aż 151, przy czym w połowie placówek liczba zatrudnionych niepełnosprawnych nie przekraczała 35 osób.

 

Większość niepełnosprawnych pracowników ZAZ stanowią osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności. W 2016 r. we wszystkich ZAZ zatrudnionych było ogółem 2 587 osób o znacznym stopniu niepełnosprawności (62% ogółu ON, 46% ogółu pracowników) oraz 1 579 osób o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (38% ogółu ON).

 

Zdecydowanie najliczniejszą grupę wiekową wśród niepełnosprawnych pracowników ZAZ stanowią osoby w wieku 30-50 lat (59%). Co piąta osoba zatrudniona w tego typu placówkach miała mniej, niż 30 lat, zaś 22% przekroczyło 50 lat. Placówki znacznie różnią się jednak pod względem struktury wieku – są takie, w których ponad 80% stanowią osoby z najstarszej grupy wiekowej, ale także i takie, gdzie większość stanowią osoby poniżej 30 lat.

 

Ponad połowę funkcjonujących w Polsce ZAZ-ów prowadzą organizacja pozarządowe, pozostałe zaś – samorządy powiatowe i gminne. Najczęstszą działalnością podejmowaną przez ZAZ-y jest catering (44 proc.), rękodzieło artystyczne (33 proc.), usługi pralnicze i sprzątanie (28 proc.).

 

ZAZ-y słabo aktywizują niepełnosprawnych

Z opracowania wynika większość spośród odchodzących nie trafiła jednak na rynek pracy. Spośród pracowników, którzy opuścili ZAZ w 2016 r. zatrudnienie podjęło 128 osób, tj. 26% wszystkich, którzy opuścili placówki. Jednocześnie należy zauważyć, że jeśli ktoś znajdował zatrudnienie, to na otwartym, a nie na chronionym rynku pracy. Spośród 128 osób, które podjęły pracę, jedynie 21 zatrudniło się w Zakładach Pracy Chronionej (4% wszystkich, którzy opuścili placówki).

 

Niepełnosprawni tylko do prostych prac

Biorąc pod uwagę szczegółowe stanowiska, na jakich zatrudnieni byli niepełnosprawni pracownicy ZAZ, to 21% były to stanowiska pracowników do prac prostych, np. pracownik fizyczny warsztatu, robotnik przemysłowo-rzemieślniczy, pracownik fizyczny, pracownik pomocniczy produkcji podstawowej i usług prostych, pracownik produkcyjno-usługowy. 20% pracowników pracowało na stanowiskach pomocniczych związanych z gastronomią – głównie jako pomoc kuchenna, w dziale gastronomicznym lub kelnera. 15% pracowników wykonywało prace gospodarcze, związane z obsługą obiektów lub sprzątaniem, a 11% zajmowało się stolarstwem, rękodziełem lub rzemiosłem.

 

Z drugiej strony niepełnosprawni pracownicy ZAZ sporadycznie zajmowali stanowiska związane z pracami biurowymi (2%), marketingiem, obsługą klienta (2%), nadzorem (1%), sprzedażą, handlem (1%), magazynowaniem i transportem (1%), czy wykonywaniem prac przy komputerze (1%).

 

Słabe wykształcenie niepełnosprawnych
Trudno się temu dziwić patrząc na wykształcenie niepełnosprawnych w ZAZ-ach. Najliczniejszą grupę stanowią pracownicy z wykształceniem zasadniczym zawodowym (38%, w tym 13% posiada wykształcenie zasadnicze zawodowe specjalne)) oraz z wykształceniem gimnazjalnym i niższym (30%, w tym 10% specjalne lub szkoła życia). Wykształcenie średnie posiadał co piąty niepełnosprawny pracownik ZAZ – w tym 11% ogólnokształcące, zaś 15% - zawodowe. 6% niepełnosprawnych zatrudnionych w ZAZ to osoby z wykształceniem wyższym.

 

Większość badanych uznała, że praca w ZAZ zwiększyła ich szanse na otwartym rynku pracy, o tyle jedynie część respondentów ma zamiar faktycznie szukać tam zatrudnienia. Wśród pracowników przeważają osoby, które nie planują szukać pracy na otwartym rynku (53%). Częściej chęć poszukiwania pracy na otwartym rynku deklarują także osoby z wykształceniem średnim lub wyższym (66%), podczas gdy pozostałe grupy raczej nie mają tego typu planów (tylko 30% z nich).

 

Zakłady Pracy Chronionej to ZŁO!

Jeśli niepełnosprawny szuka jakiejś pracy to głównie na otwartym rynku pracy pomijając zakłady pracy chronionej (ZPCHr). Przedstawiciele otoczenia ZAZ (instytucji wsparcia, PUP, organizacji), dość często prezentują pogląd, że pracodawca nie traktuje przysługujących osobie niepełnosprawnej rekompensat finansowych jako świadczeń o takim przeznaczeniu, tylko stawia pracownikowi z orzeczeniem porównywalne oczekiwania dotyczące wydajności w pracy, jak każdej innej zatrudnianej osobie. Dofinansowania do wynagrodzeń i doposażenia miejsca pracy stanowią natomiast, w wielu wypadkach, dodatkowy kapitał inwestycyjny dla firm.

 

Problem stanowi również negatywna percepcja ZPCh – przekonania tego rodzaju prezentuje często personel ZAZ, podobnie jak rodziny ON, co wpływa na negatywne postrzeganie tej ścieżki zawodowej przez samych niepełnosprawnych pracowników ZAZ. Część przedstawicieli ZAZ odrzuca możliwość nawiązania takiej współpracy na podstawie jednostkowych doświadczeń własnych lub zasłyszanych od osób niepełnosprawnych, z którymi mają kontakt.

 

Firmy szukają sprawnych-niepełnosprawnych

Z opracowania dowiadujemy się, że większość pracodawców poszukujących pracownika z orzeczeniem wyobraża go sobie jako osobę sprawną – samodzielną, wytrzymałą, zadaniowo podchodzącą do powierzonych obowiązków. Ci „sprawni niepełnosprawni” powinni oferować pracodawcy możliwość uzyskania dodatkowych środków z PFRON, ale pracować równie efektywnie jak osoba zdrowa.

 

Często tam, gdzie chroniony rynek pracy jest słabiej rozwinięty, osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności jest traktowana przez pracodawcę jako „nie nadająca się do pracy”, dlatego odmawia się zatrudniania takich kandydatów. Mylące są wielokrotnie zapisy orzeczeń z „całkowitym zakazem pracy”, który wprowadza w błąd zarówno samego niepełnosprawnego, jego rodzinę i pracodawcę.

 

- Osoba ze stopniem lekkim, z którą sobie poradzimy to oczywiście, ale jeśli to będzie głębsza niepełnosprawność to nie ma takiej opcji. (FGI pracodawcy)

 

- Pracownik niepełnosprawny nie jest atrakcyjny z punktu widzenia efektywności pracy, absencji chorobowych, z praw, jakie mu się należą, czyli 7-godzinny czas pracy. I aspekty, o których mówi ustawodawca czy my się staramy pokazywać, że można dostać dofinansowanie do miejsca pracy, refundację kosztów związanych z zatrudnieniem. My również mamy mechanizmy wewnątrz ZAZ-u, które mogą wspierać taką osobę po zatrudnieniu, ale to wszystko nie jest atrakcyjne. (CS 2 kierownik ZAZ)

 

Koszty funkcjonowania ZAZ-ów

W 2016 r. spośród łącznych kosztów 195 mln zł przeznaczonych na funkcjonowanie 98 ZAZ-ów, z PFRON pochodziło ponad 122 mln zł, co stanowi 63% sumy kosztów, a ok. 27 proc. środków pochodziło ze sprzedaży wyrobów i usług. Pozostałą część kosztów ponosił samorząd lub były to środki własne organizatora.

 

Najczęściej odbiorcą usług i produktów ZAZ-ów są osoby indywidualne (81 proc.) i firmy z otwartego rynku pracy (76 proc.). Aż 87 proc. zakładów zgłosiło potrzebę remontu lub modernizacji budynku, w którym się one mieszczą.


W jednym ZAZ zatrudnionych jest średnio 15 osób personelu – najczęściej w oparciu o umowę o pracę. W porównaniu do pomiaru przeprowadzonego w 2009 r. nieznacznie zwiększył się udział osób z wyższym wykształceniem wśród kadry obsługowo-rehabilitacyjnej (z 38 do 41 proc.).

 

Zestawiając koszty działania ZAZ ze stanem zatrudnienia osób niepełnosprawnych uzyskuje się przeciętną kwotę 48 034,68 zł przypadającą na 1 niepełnosprawnego pracownika ZAZ w 2016 r. Wielkość ta w zależności od konkretnych placówek waha się od 22,4 tys. do niemal 88 tys. zł na 1 osobę, najczęściej jednak wynosi pomiędzy 40 a 49 tys. zł (38% ZAZ) lub 50-59 tys. zł (27%).

 

Nabór niepełnosprawnych osób do ZAZ najczęściej odbywa się na podstawie indywidualnych zgłoszeń napływających do placówki (31% rekrutowanych pracowników), a w drugiej kolejności poprzez Warsztaty Terapii Zajęciowej (23%). Nieco więcej, niż co dziesiąty ZAZ w procesie rekrutacji opiera się na własnej bazie danych. Bardzo rzadko natomiast dochodzi do współpracy z instytucjami rynku pracy lub placówkami pomocy społecznej. Przeciętny czas oczekiwania na miejsce w ZAZ to 15 miesięcy.