Sytuacja niepełnosprawnych studentów na polskich uczelniach w ostatnich latach poprawiła się, ale nadal nie jest idealna. W wielu miejscach wciąż występują bariery, które uniemożliwiają im funkcjonowanie na równi z osobami sprawnymi. Problemem są niedostosowane budynki uczelni, nieprzyjazne dla niepełnosprawnych rozwiązania techniczne oraz utrudnienia w dostępie do pełnej oferty dydaktycznej. Mimo tych braków, większość skontrolowanych uczelni nie wykorzystało w pełni środków przyznanych na bieżące wsparcie osób z niepełnosprawnościami – pisze Najwyższa Izba Kontroli (NIK).

 

Na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat znacznie wzrósł odsetek niepełnosprawnych studentów i doktorantów na uczelniach akademickich. Wskaźnik ten skoczył z 0,08 proc. w 1998 r. do blisko 2 proc. w 2015 r.

 

Wszystkie skontrolowane przez NIK uczelnie akademickie i zawodowe podejmowały działania na rzecz zapewnienia niepełnosprawnym studentom i doktorantom warunków umożliwiających im pełny udział w procesie kształcenia i badaniach naukowych.

 

Student niepełnosprawny może liczyć na wsparcie i pomoc

W porównaniu do wyników badania przeprowadzonego przez Rzecznika Praw Obywatelskich w 2014 r. znacznie poprawiła się sytuacja osób niepełnosprawnych funkcjonujących w społeczności akademickiej. Na przykład na skontrolowanych przez NIK uczelniach nie stwierdzono ani jednego przypadku wykluczenia tych osób z grona studentów. Powszechną praktyką stało się także zapewnienie im organizacyjnych form wsparcia. Na wielu uczelniach powołano pełnomocników ds. osób niepełnosprawnych lub utworzono biura, które mają wspierać takie osoby. Ich działalność polega na rozpoznawaniu potrzeb i problemów niepełnosprawnych studentów, inicjowaniu przedsięwzięć na rzecz poprawy warunków ich kształcenia, a także udzielaniu im indywidualnej pomocy. W 2014 r. praktykowane było to jedynie w dużych ośrodkach akademickich.

 

Poprawił się także sposób postrzegania niepełnosprawności przez kadrę naukowo-dydaktyczną uczelni, do czego przyczyniły się szkolenia i kursy dotyczące potrzeb osób niepełnosprawnych. Organizowało je ponad 93 proc. skontrolowanych uczelni. Na poprawę sytuacji na uczelniach wskazują także wyniki przeprowadzonej przez NIK ankiety (wzięło w niej udział blisko 600 niepełnosprawnych studentów i doktorantów). Większość pozytywnie oceniała warunki kształcenia.

 

Jednak NIK zwraca uwagę, że mimo poprawy warunków stwarzanych przez uczelnie osobom niepełnosprawnym, ich udział w populacji wszystkich osób zaliczanych do tej grupy społecznej wciąż jest wielokrotnie niższy od takiego samego wskaźnika ustalonego dla osób sprawnych. Na koniec 2017 r. w populacji osób sprawnych wskaźnik ten wynosił 3,6 proc, podczas gdy studiujące osoby niepełnosprawne stanowiły zaledwie 0,4 proc ogółu tej grupy.

 

Wciąż są bariery architektoniczne
Kontrola Izby wykazała, że podejmowane przez uczelnie działania na rzecz zapewnienia niepełnosprawnym odpowiednich warunków nie zawsze były skuteczne. Na siedmiu z 15 skontrolowanych uczelni proces kształcenia tych osób wciąż nie odbywał się na zasadach, które dotyczyły osób sprawnych.

 

Ograniczenia dotyczyły głównie występowania barier architektonicznych i rozwiązań technicznych niesprzyjających osobom z niepełnosprawnościami, a także utrudnień w dostępie do pełnej oferty dydaktycznej. Kontrola NIK wykazała przypadki, w których osoby te, aby wejść do budynku miały do pokonania dłuższą drogę niż osoby sprawne. Natomiast wewnątrz budynków znajdowały się bariery, np. schody i progi bez pochylni, czy zbyt wąskie drzwi uniemożliwiające poruszającym się na wózkach wjazd do sal wykładowych. Zdarzały się również przypadki, że niesprawne były platformy przyschodowe. Także włączniki oświetlenia znajdowały się na wysokości trudno dostępnej dla osób poruszających się na wózkach. W jednym przypadku komórkę organizacyjną uczelni ds. wspierania materialnego osób niepełnosprawnych zlokalizowano w miejscu niedogodnym dla tych osób - na drugim piętrze w budynku bez windy.

 

Pomimo przypadków nieprawidłowości NIK pozytywnie ocenia wdrożenie przez niektóre uczelnie dobrych praktyk. Cztery uczelnie zachęcały niepełnosprawnych uczniów specjalnych ośrodków szkolno - wychowawczych do studiowania. Dobrą praktyką było również zamieszczenie przez dwie uczelnie (Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Raciborzu i Uniwersytet Techniczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy) praktycznych poradników savoir-vivre dotyczących problematyki osób niepełnosprawnych. Z kolei Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie opracował i zamieścił na portalu internetowym interaktywny przewodnik dla osób niepełnosprawnych, który umożliwiał wyznaczenie trasy z ominięciem barier architektonicznych.

 

Uczelnie marnują potencjał dotacji

Nadzorowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego uczelnie otrzymywały dotację na stworzenie niepełnosprawnym studentom i doktorantom odpowiednich warunków do kształcenia.

 

Skontrolowane przez NIK uczelnie wykorzystały zaledwie ok. 50 proc. otrzymanych środków. Aż 13 spośród 15 uczelni nie wydało w pełni przyznanej kwoty. W skrajnych przypadkach wykorzystano zaledwie kilka proc. dotacji. Na przykład Politechnika Gdańska wykorzystała 1,5 proc. - 2,4 proc. otrzymanej kwoty, a Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Elblągu 0,9 proc. - 19,8 proc. Wynikało to głównie z ograniczonej inicjatywy uczelni we wspieraniu osób z niepełnosprawnościami, a także z zamiaru wykorzystania tych środków w kolejnych latach.


Pośrednią zaś przyczyną był stosowany przez Ministerstwo system podziału dotacji. Nie uzależniał on wysokości przyznanych środków od faktycznych potrzeb niepełnosprawnych studentów i doktorantów, lecz od liczby takich osób na poszczególnych uczelniach. W ten sposób system ten nie wymagał od uczelni dokładnego określania zapotrzebowania w tym zakresie. Zdaniem NIK nie gwarantowało to pełnego i bieżącego wspierania niepełnosprawnych. Niewykorzystane w danym roku budżetowym środki mogły być wydane przez uczelnie dopiero w kolejnych latach.

 

// nik.gov.pl z 26 października 2018