Jak pisze „Dziennik Polski”, rodzice dziecka po przeszczepie serca chcieli wyłudzić od ludzi dobrej woli 3 mln zł na ... operację dziecka.

 

Piotruś urodził się rzeczywiście z wadą serca, ale jakiś czas temu został zoperowany w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu i obecnie jest już w domu. Tymczasem rodzice chłopca porozwieszali w supermarketach ogłoszenia, że zbierają pieniądze na operację swojego dziecka. Potrzeba 3 mln zł, aby przeszczepić serce dziecku.

 

OGŁOSZENIE "Piotruś M. nie ma lewej komory serca. Rodzice zbierają pieniądze na operacje, potrzebne są trzy, a każda kosztuje 1 mln zł".

Postępowaniem rodziców jest zażenowany prof. Janusza Skalskiego, szefa kardiochirurgii w Prokocimiu, który operował dziecko i całą sprawę nazywa wprost OSZUSTWO. Profesor dodaje, że pacjenta za operację nie płaci, a po za tym, nawet gdyby operacja odbywała się za granicą to nie trzeba było na nią aż 3 mln zł.

 

// Przybywa naciągaczy, którzy żerują na ludzkiej dobroci, Dziennik Polski, 26 kwietnia 2011

 

Wyłudzać pieniądze może również w inny sposób. Wystarczy założyć fundację lub stowarzyszenie, i wmawiać ludziom, że działa się na rzecz chorych ludzi. A dochodzi do prowokacji i kiedy trzeba pokazać prawdziwą twarz, wychodzi zakłamanie, fałsz, obłuda oraz oszukiwanie ludzi i sponsorów. Jednym słowem żerowanie pełną gębę.