Podłość sądu nie znana granic. Wydawałoby się, że USA to kraj miodem i mlekiem płynący, gdzie sądy stoją po stronie obywateli chroniąc ich praw. Jednak pewna pani sędzina pozbawiona chyba jakichkolwiek moralności zabrała dzieci kobiecie, bo ta ma raka i nie wiadomo czy przeżyje.

 

 

U 37 letniej Alainy Giordano z Durham (Karolina Północna, USA) w 2007 roku zdiagnozowano raka piersi. Po tej diagnozie ex mąż Alainy postawił sądownie zabrać jej dzieci. Wydawałoby się, że stoi na przegranej pozycji lub uzyskanie wyroku go satysfakcjonującego będzie niezwykle trudne.

 

A tu proszę. 25 kwietnia 2011 roku pani sędzia Nancy Gordon podjęła decyzję, że dwoje dzieci Sofia (11 lat) oraz Bud (5 lat) mają trafić w ręce ojca Kena Snyder'a. Uzasadnienie wyroku było tak idiotyczne, że aż trudno w to uwierzyć. Sędzina postanowiła zabrać dzieci matce, bo ta ma raka i nie wiadomo ile będzie jeszcze żyła (są przerzuty na kości). Wyrok był oparty na opinii psychiatry który stwierdził, że stan zdrowia matki ma negatywny wpływ na rozwój dzieci oraz, że dzieci, których rodzić jest chory na raka potrzebują więcej kontaktu ze zdrowym rodzicem. Dodatkowym argumentem było to, że ojciec dzieci ma stałą pracę, a matka nie.

 

Pani Giordano po tym wyroku jest w szoku, bo dzieci dają jej siłę do życia i walki z chorobą. Tymczasem oddanie dzieci ojcu, który mieszka w Chicago, 1400 km od niej, oznacza po prostu zerwanie z nimi więzi.

 

Pociechy zmienią miejsce zamieszkania 15 czerwca, ale kobieta mimo choroby nie poddała się i zbiera pieniądze na adwokata, który pomoże jej uchylić ten podły wyrok. Na swoim blogu napisała, że „ponieważ mam raka, przez ostanie pół roku spędziłam na sali sądowej broniąc się przez atakami natarczywego męża, który przekonywał sąd i prosił go o przyznanie mu opieki nad dziećmi opierając się właśnie tym, że mam raka”. Kobieta argumentuje, że co prawda ma przerzut raka na kości, ale z badań Duke Cancer Institute in North Carolina, gdzie się leczy, wynika iż choroba ustabilizowała się i nie postępuje.

 

W obronie pani Giordano powstał na Facebooku specjalny profil z petycją do gubernatora.

 

Apel zatytułowany jest „Nie pozwól, aby sędzia zabrał dzieci Alainie Giordano tylko dlatego, że ma raka" – [Facebook LINK].

UWAGA! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) ogłaszanych na stronie www.nie-pelnosprawni.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych jest całkowicie dozwolone i nie wymaga pisemnej zgody. Teksty powstały bez wyciągania publicznych pieniędzy i tym samym żerowania na niepełnosprawnych, chorych, ich rodzinach i przyjaciołach!