e rafalska mrpips gov pl

Pani Grażyna Rzęska z Bydgoszczy na Facebooku żali się, że rząd PiS oszukał niepełnosprawnych mówiąc, że dał im 520 zł, a ona chcąc kupić córce buty ortopedyczne musi dopłacić blisko 600 zł, co stanowi 2/3 renty socjalnej jej córki. Sprawą zainteresowała się Gazeta Wyborcza.

 

Wpis pani Grażyny z Facebooka:

Kłamstwo Rządu!!!

Mam 25 - letnią córkę ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Wzięłam
od lekarza wniosek na obuwie ortopedyczne.

Potwierdziłam wniosek w NFZ. Dziś pojechałam z córką do Zakładu Sprzętu
Ortopedycznego...

Przeżyłam szok!!!

Ref.NFZ to 30 % kwoty, która od lat jest taka sama (2 x 155 zł).

UWAGA!

Dopłata córki wynosi 592,72 zł.

Oczywiście pytałam o ustawę z 1 lipca...?

Pani mówiła, że młodsze dzieci korzystające z ustawy "Za życiem”, mają jakieś ulgi,

ale NIE MY!!!

Gdzie zatem kwota 520 zł miesięcznie, którą przyznał nam rząd?

P.s. Nie mają pojęcia, że dopłata do obuwia to prawie cała dzisiejsza renta!!
A co jeść?

Oczekiwanie na buty nawet do pół roku!

Już czekam na fakturę...bo mam zamiar zrobić z niej użytek!!!

A może prędzej coś wymyślę, bo pewnym jest, że nie będę siedziała cicho
na ten temat!!!

( to półbuty, a gdzie letnie?

A zimowe..., które są droższe!!!! Renty nie wystarczy na dopłatę!)

TO CAŁA PRAWDA O USTAWIE RZĄDU Z 1 LIPCA!!!!

Pani Grażyna Rzęska z Bydgoszczy na Facebooku żali się, że rząd PiS oszukał niepełnosprawnych mówiąc, że dał im 520 zł, a ona chcąc kupić córce buty ortopedyczne musi dopłacić blisko 600 zł co stanowi 2/3 renty socjalnej jej córki.

 

 

2/3 renty na zakup butów

Pani Grażyna pyta się, dlaczego jest zmuszona zapłacić z własnej kieszeni prawie 600 zł za buty specjalistyczne dla swojej niepełnosprawnej córki? To ponad 2/3 jej miesięcznej renty socjalnej!Przecież nowa ustawa z lipca, wywalczona po protestach w Sejmie, miała pomóc niepełnosprawnym.

 

Renta socjalna niepełnosprawnej Marty Rzęskiej wynosi 745 zł, do tego doliczyć trzeba zasiłek pielęgnacyjny w kwocie 153 zł, co razem daje 898 zł na miesiąc. – Córka urodziła się w 1993 r. z czterokończynowym dziecięcym porażeniem mózgowym. Całkowicie ubezwłasnowolniona przez bydgoski sąd została siedem lat temu – opowiada Grażyna Rzęska.

 

Bydgoszczanka w pierwszej połowie sierpnia odwiedziła z córką Zakład Sprzętu Ortopedycznego i Rehabilitacyjnego przy ul. Chrobrego. Tam dokonano pomiarów, po czym poinformowano kobietę, że musi wpłacić zaliczkę. – W kasie zakładu zostawiłam 200 zł. Okazało się jednak, że przy odbiorze będę musiała dopłacić jeszcze 392,72 zł. Czyli oprócz dopłaty NFZ, z własnych pieniędzy zapłacę za buty w sumie 592,72 zł.

 

NFZ – wszystko jest zgodne z prawem

Bydgoski oddział NFZ twierdzi, że wszystko jest zgodne z prawem. Limit na but ortopedyczny dla osób dorosłych wykonywany na zlecenie wynosi 155 zł, a wysokość udziału pacjenta wynosi 30%. Ustawa z 9 maja 2018 roku ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności w przypadku wyrobów medycznych przewiduje zniesienie okresów użytkowania wyrobów medycznych refundowanych przez NFZ. Przed zmianą osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności mogły starać się o refundację raz na rok, a obecnie w każdej chwili na zlecenie lekarza.

 

Rząd kolejny raz oszukał niepełnosprawnych

Pani Grażyna mówi, że zna ustawę z 1 lipca 2018, która miała pomóc niepełnosprawnym, a o tej z 99 maja nie słyszała. Od 2009 roku kwoty refundacji pozostały takie same, ale koszty zakupu butów wzrosły. Rząd kolejny raz oszukał niepełnosprawnych – mówi pani Grażyna i ironicznie pyta się, czy będzie handlowała obuwiem córki, które jest robione na indywidualne zamówienie?.

 

// Anna Stankiewicz, Buty w cenie jak z Paryża, Gazeta Wyborcza Bydgoszcz, 29 sierpnia 2018