- Osoby niepełnosprawne są postrzegane jako niezdolne do rozwijania swoich pasji i zainteresowań. Przedstawiając rezultaty ich pracy obalamy ten mit. Udowadniamy, że wystarczy odrobina zaangażowania, wiary w ich możliwości, by wydobyć z nich coś więcej – powiedziała Renata Walewska-Sajdak, inicjatorka corocznego Ursynowskiego Pikniku Integracyjnego.


Piknik ten organizowany jest od 9 lat przy Szkole Podstawowej nr 343, ma na celu łączenie osób niepełnosprawnych i ich rodzin, umożliwienie im spotkania się, wymiany doświadczeń. - Chodzi o to, by zobaczyli, że nie są sami, że stanowią jakąś realną grupę, którą łączy wspólny problem, choć pod różnymi postaciami – wyjaśnia Renata Walewska-Sajdak. - Podczas pikników występowali różni artyści, odbywały się spotkania ze specjalistami, przedstawicielami stowarzyszeń i fundacji. Od dwóch lat organizowane są przeglądy twórczości osób niepełnosprawnych. Chcemy pokazać uczestnikom, jak wiele mogą osiągnąć pracą i wytrwałością, jakie talenty w nich drzemią, wbrew obiegowym opiniom. Wiele się już mówi o paraolimpijczykach, którzy odnieśli w tym roku spektakularny sukces na paraolimpiadzie. Tematem wstydliwym i przemilczanym są ludzie z niepełnosprawnością intelektualną, oni sami o swoje prawa do szacunku i rozwoju nie potrafią walczyć, więc często o ich potrzebach po prostu się zapomina.


W tym roku patronat nad piknikiem objął Piotr Guział, burmistrz Ursynowa. Na dzieci czekało wiele atrakcji. Mogły wziąć udział w konkursie plastycznym lub zawodach sprawnościowych i - dzięki przygotowanym dla nich strojom z czujnikami trafień - spróbować sił w prawdziwym pojedynku szermierczym. Dziewczynki mogły również wrócić do domu z nową fryzurą, stworzoną przez panie, które zaplatały im kolorowe warkoczyki.


Jednak na pikniku najważniejsze były występy osób niepełnosprawnych, które przyjechały z Warszawy i okolic pokazać swoje umiejętności.

 

Więcej, poludnie.com.pl z 11 października 2012